60 lat temu ŁKS zyskał przydomek „Rycerze Wiosny”

wieslaw_janczyk_grupowe

Równo 60 lat temu, 7 kwietnia 1957 roku po meczu, który z pewnością zapisał się w historii Łódzkiego Klubu Sportowego zyskaliśmy przydomek „Rycerze Wiosny”.

.

.

.

Panowie, kapelusze z głów! Tak grają „Rycerze Wiosny”.

Takim tytułem przywitał swoich czytelników „Przegląd Sportowy” 8. kwietnia 1957 roku, nazajutrz po wielkiej wiktorii Łódzkiego Klubu Sportowego nad Górnikiem w Zabrzu (5:1). Zwycięstwo to było tym cenniejsze, że zostało osiągnięte w niepełnym składzie, bowiem od 30. minuty meczu, łodzianie grali w „dziesiątkę” po tym jak plac gry z powodu kontuzji musiał opuścić obrońca, Stanisław Wlazły (wówczas nie można było dokonywać zmian w trakcie gry). Przydomek „Rycerze Wiosny”, piłkarze z Łodzi zawdzięczają red. Jerzemu Zmarzlikowi, który ową nazwę zaczerpnął z rozmowy dwóch starszych kibiców ŁKS z 1932 roku, po zwycięstwie nad chorzowskim Ruchem 6:0. Bohaterem tamtego spotkania był Władysław Król, strzelec dwóch bramek w meczu z „Niebieskimi”. Dwadzieścia pięć lat później poprowadził Ełkaesiaków jeszcze raz do wspaniałej wygranej, tym razem już jako trener.

„Rycerzami Wiosny” okrzyknięto następujących zawodników: Stanisław Baran (zdobywca 66. goli w I lidze dla ŁKS; 9 razy wystąpił w reprezentacji Polski; uczestnik mistrzostw świata w 1938 roku; zdobywca 4. bramek w pamiętnym meczu z Górnikiem Zabrze), Robert Grzywocz (w 1958 roku redakcja katowickiego „Sportu” uznała go za najlepszego piłkarza w Polsce), Wiesław Jańczyk (po mistrzostwo Polski w barwach ŁKS sięgnął dwukrotnie, jako piłkarz i koszykarz) Leszek Jezierski (6 razy zakładał koszulkę z orzełkiem na piersi; 5 razy obejmował funkcję trenera piłkarzy z al. Unii; trzykrotnie wybierany na najlepszego polskiego trenera), Kazimierz Kowalec (jeden z czołowych napastników Klubu – zdobywca 29. goli w barwach ŁKS), Władysław Soporek (reprezentant kraju, król strzelców w 1958 roku – 19 bramek, kapitan „Rycerzy Wiosny”), Henryk Szczepański (wielokrotny reprezentant kraju; w 1960 roku zdobył „Złote Buty” w klasyfikacji redakcji gazety „Sportu”; uczestnik letniej Olimpiady w Rzymie w tym samym roku), Henryk Szczurzyński (jeden z najlepszych w historii bramkarzy ŁKS), Józef Walczak (dwukrotny reprezentant kraju), oraz dwaj wieloletni obrońcy Klubu, Henryk Stusio i Stanisław Wlazły.

W 1957 roku „Rycerze Wiosny” zdobyli Puchar Polski, w finale pokonując ponownie drużynę Górnika Zabrze 2:1 (bramki dla ŁKS zdobyli: S. Baran oraz K. Kowalec). Jak miało się okazać w następnym sezonie odnieśli jeszcze większy sukces. Na półmetku rozgrywek, drużyna Łódzkiego Klubu Sportowego zajmowała 3. pozycję, z dwupunktową stratą do lidera rozgrywek, Polonii Bytom. Ełkaesiacy nie poddawali się i toczyli zażartą walkę o mistrzowski tytuł do ostatniej kolejki. W decydującym spotkaniu ponownie przyszło im zmierzyć się z „górniczą jedenastką”, na czele, której stał Ernest Pohl, najlepszy ligowy strzelec w historii I ligi. Do zdobycia złotych medali wystarczał remis. Mecz rozegrano na Stadionie Śląskim w Chorzowie, a piłkarzy ŁKS wspierało 5 tys. kibiców. Łodzianie nie zawiedli – zdobyli upragniony punkt i po raz pierwszy sięgnęli po mistrzowską koronę. Oprócz wyżej wymienionych „Rycerzy Wiosny”, duży wkład w zdobycie Pucharu i mistrzostwa mieli: Jan Bem, Bogdan Mizigier, Henryk Szymborski oraz Jerzy Wieteski.

W 1959 roku drużyna Łódzkiego Klubu Sportowego po raz pierwszy wystąpiła w europejskich pucharach. W pierwszej rundzie PEMK spotkała się z mistrzem Luxemburga, Jeunesse Esch. W dwumeczu lepsi okazali się gracze z malutkiego księstwa (0:5 i 2:1), i to właśnie im przypadło zmierzyć się w następnej rundzie z obrońcą trofeum, Realem Madryt, w barwach, którego grali m.in. Di Stefano, Gento, Puskas.

Autor: Książe Nibeusz

©ŁKSFANS.PL