80 lat temu Maria Kwaśniewska zdobyła brązowy medal

Książka-100-lat-ŁKS

Igrzyska w Rio dobiegły końca. Startującej w rzucie oszczepem Marii Andrejczyk do medalu zabrakło kilku centymetrów. Więcej szczęścia osiemdziesiąt lat temu miała Maria Kwaśniewska. Na początku sierpnia 1936 roku na stadionie olimpijskim w Berlinie w obecności pięćdziesięciu tysięcy kibiców zawodniczka Łódzkiego Klubu Sportowego zdobyła dla Polski brązowy medal. I zadziwiła świat.

„Dla nas Igrzyska rozpoczęły się pod wspaniałemi auspiracjami. Już w pierwszej konkurencji, jaka została ukończona wczoraj zdobyła Kwaśniewska medal dla Polski, zajmując w rzucie oszczepem trzecie miejsce” – doniósł 3 sierpnia 1936 roku „Express Wieczorny Ilustrowany”, który następnego dnia (4 sierpnia) umieścił zdjęcie łódzkiej sportsmenki na pierwszej stronie, co przed wojną zdarzało się niezwykle rzadko.

Na pierwszej stronie postać Marii Kwaśniewskiej pojawiła się również w „Przeglądzie Sportowym”. Zdjęcie przedstawiało moment nagrodzenia zwyciężczyń w rzutu oszczepem. Widać na nim Niemki unoszące dłoń w hitlerowskim pozdrowieniu w kierunku swojego wodza oraz stojącą na najniższym stopniu podium Polkę, spoglądającą dumnie przed siebie. Ona ręki podnieść nie zamierzała.

„Gdy dziś speaker niemiecki w transmisji olimpijskiej między jednym a drugim biegiem 100-metrówki wspomniał, że w oszczepie jest na czele m.in. i „Kwasznewska” łodzianie przykuci do słuchawek radjowych mocno ściskali kciuk, jakby z odległości hipnotyzowali rzut panny Marysi” – wspominał dziennikarz „Przeglądu Sportowego” 3 sierpnia 1936 roku, dodając również, że „Na tarasie stadionu ŁKS-u w skupieniu przysłuchiwali się transmisji koledzy klubowi Kwaśniewskiej, a kiedy dowiedzieli się o wielkim sukcesie – brązowym medalu – na cześć Marysi wzniesiono trzykrotny okrzyk radości.”

Obecny na stadionie Adolf Hitler pragnąc pogratulować zawodniczkom zaprosił je do swojej loży, a o tym, co wówczas powiedział krążą do dziś legendy. Według jednej wersji Führer rzucił w stronę Kwaśniewskiej: „Gratuluję małej Polce”, co zawodniczka ŁKS-u skwitować miała ponoć słowami: „Wcale nie czuję się mniejsza od Pana”. Niemiecka prasa ratując sytuację napisała potem, że Hitler gratulował „Małej Polsce”…

W każdym razie uroda ciemnookiej Polki zrobiła wrażenie na Hitlerze i nie tylko zresztą na nim. Zawodniczkę wybrano „Miss Olimpiady”. Naszą Marię Kwaśniewską z ŁKS-u, która, jak napisał kiedyś „Express Ilustrowany”: – „postawiła się Hitlerowi”.

* * *

Remek Piotrowski

©ŁKSFANS.PL