Barbara Kubieniec: Możemy sprawić niespodziankę

barbara-kubieniec

Cele stawimy sobie wysokie, a co z tego wyjdzie, to już się okaże w lidze – mówi nowa przyjmująca ŁKS Commercecon Łódź, Barbara Kubieniec. – Taka mieszanka doświadczenia z młodością może sprawić sporą niespodziankę – dodaje.

Barbara Kubieniec ostatni sezon spędziła na boiskach szwedzkiej ekstraklasy, grając w zespole Engelholms Volley. Trenerem drużyny był znany polski szkoleniowiec Mariusz Bujek (obecnie Joker Świecie), a koleżanką z boiska nowej przyjmującej ŁKS była m.in. Marzena Wilczyńska. – To była dla mnie przede wszystkim ciekawa siatkarska przygoda, coś zupełnie innego. W Szwecji zaobserwowałam zupełnie inne podejście do siatkówki, inną szkołę, mimo że miałyśmy polskiego trenera. Jednak on też musiał się trochę dostosować do tego, co zastał w klubie. Sporo nam pomógł także jeśli chodzi o sprawy pozasportowe – wspomina miniony sezon Kubieniec. – Poziom szwedzkiej ekstraklasy odpowiada mniej więcej poziomowi naszej I ligi. Kibice pojawiali się w halach, ale przede wszystkim były to rodziny siatkarek – dodaje.

Po rocznym pobycie poza granicami kraju była zawodniczka m.in. Skry Bełchatów, Stali Mielec, Silesii Volley i AZS AGH Kraków wróciła do Polski i będzie występować w zespole beniaminka I ligi, ŁKS Commercecon Łódź. – Pobyt w Szwecji traktowałam jako przygodę, jednak chciałam wrócić do kraju, tęskniłam za znajomymi, za rodziną. Trafiłam do ŁKS-u, bardzo się z tego cieszę, Łódź leży bardzo blisko miejsca, w którym mieszkam i z którym wiąże swoją przyszłość. Mam nadzieję, że będzie to udany sezon nie tylko dla mnie, ale i dla całego zespołu. Może będzie on rzutował na przyszłość i tutaj osiądę na stałe – przyznaje łódzka przyjmująca.

ŁKS awansował do I ligi, w której będzie walczył mieszanym składem. Połowę zespołu stanowią doświadczone zawodniczki (m.in. Agnieszka Wołoszyn, Katarzyna Jaszewska, Aleksandra Filip, Małgorzata Ślęzak czy właśnie Kubieniec), połowę młode siatkarki wkraczające dopiero w dorosłą siatkówkę. – Zespół oceniam bardzo pozytywnie, razem z dziewczynami bardzo mocno przepracowałyśmy dwa tygodnie na obozie i tydzień przed nim. Wspieramy się wzajemnie, na szczęście omijają nas kontuzje, z czego się bardzo cieszymy. Cele stawimy sobie wysokie, a co z tego wyjdzie, to już się okaże w lidze – mówi Barbara Kubieniec. – Taka mieszanka doświadczenia z młodością może sprawić sporą niespodziankę. Wydaje mi się, że będziemy się wzajemnie uzupełniać, młodsze dziewczyny mam nadzieję coś skorzystają i czegoś się od nas będą mogły nauczyć – dodaje.

Zespół ŁKS poprowadzi nowy trener, Maciej Bartodziejski, w przeszłości m.in. zawodnik bełchatowskiej Skry. – Trenera znam jeszcze jako zawodnika Skry Bełchatów, zawsze był ambitny i stawiał sobie wysokie cele i co ważniejsze je realizował. Na pewno jest wymagający, ale bardzo dobrze się dogadujemy – mówi Kubieniec.

Łodzianki po obozie w Czarnym Dunajcu trenują na własnych obiektach, w środę i czwartek wspólnie z zespołem Budowlanych Toruń. – W lidze wygląda na to, że będzie jeden faworyt, Zawisza Sulechów pozyskał bardzo doświadczone zawodniczki. Pozostałe zespoły mogą być bardzo wyrównane, jest sporo młodych zawodniczek i każdy z każdym będzie mógł powalczyć – zauważa przyjmująca ŁKS.

©ŁKSFANS.PL