Egzamin zdany! | ŁKSFANS.PL

Egzamin zdany!

27368493_983617808481282_8815544383294680454_o

Skromnym, ale jednak zwycięstwem zakończył się sparing z FC Gorodeya – przedstawicielem białoruskiej ekstraklasy. Jedyną bramkę dla ŁKS-u zdobył w 66 minucie młodzieżowiec – Jakub Kostyrka. Warto nadmienić, że wykończył on ładną akcje praktycznie całego zespołu.

Wojciech Robaszek zapowiadał, zaraz po meczu z GKS-em Bełchatów, że drużyna wchodzi w najcięższy okres. – Będzie dużo grania i mało odpoczynku - mówił szkoleniowiec „Rycerzy Wiosny”.W istocie było widać zdecydowaną poprawę w grze taktycznej drużyny gospodarzy, a do kreowania gry został desygnowany Wojciech Łuczak. Duet trenerski postawił na zawodników, którzy wyróżniali się w trakcie pierwszego miesiąca przygotowań. Jedynym zaskoczeniem była obecność Damiana Guzika w wyjściowym składzie, jednak jak się okazało było to pokłosie przeziębienia Piotra Pyrdoła.

Od początku spotkania oba zespołu zwracały uwagę na szczelną grę w destrukcji, co powodowało dużo walki w środku pola. Raz po raz, atakowali jedni i drudzy. W zespole gospodarzy najbardziej aktywny był Patryk Bryła, który od jakiegoś czasu wystawiany jest jako drugi napastnik, a także Maciej Wolski, który powrócił po kontuzji i coraz częściej udowadnia, że wśród młodzieżowców będzie dużym wzmocnieniem. Dobrymi interwencjami popisywali się Michał Kołba i Lukas Bielak, prawdopodobnie oni do spółki z Maksem Rozwandowiczem będą tworzyć trzon defensywy na wiosnę. Pod koniec pierwszej połowy łodzianie przeprowadzili dwie akcje, które mogły skończyć się golami. Pierwszą zmarnował Damian Guzik, który po podaniu Jewhena Radionowa znalazł się na czystej pozycji, ale oddał strzał tylko w boczną siatkę. W drugiej sytuacji minimalnie pomylił się „Żenia”, który dostał dośrodkowanie na głowę od Bartosza Widejki i strzelił minimalnie nad poprzeczką. Ostatnią szansę w pierwszej połowie mieli jednak goście, jednak dobrze spisujący się Michał Kołba, wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem.

Na drugą połowę trenerzy dokonali kilku zmian, między innymi wymieniając środek pola, który bez Przemysława Kocota i Wojciecha Łuczaka został zepchnięty do defensywy i mógł liczyć tylko na kontry. Te łodzianom się udawały, szybki Jakub Kostyrka, często pokazywał się na wolnym polu, a znakomitymi podaniami obsługiwali go Filip Burkhardt i Mateusz Gamrot. Jedyne do czego można byłoby się przyczepić to skuteczność Rafała Kujawy. W 66. minucie jednak piłka znalazła drogę do bramki. Po akcji całego zespołu piłka trafiła do Mateusza Gamrota, który znalazł podaniem Jakuba Kostyrkę, szybki skrzydłowy nie szukał już zagrania tylko oddał strzał zza obrońcy, który kompletnie zaskoczył białoruskiego bramkarza. Od momentu strzelenia bramki ŁKS szanował piłkę i nastawiał się na długie rozgrywanie akcji. Na 20. minut przed końcem była okazja do podwyższenia rezultatu, jednak po podaniu Kostyrki, Filip Burkhardt nie trafił dobrze w piłkę i skończyło się tylko na strachu gości. Pod koniec meczu wyróżniał się Rafał Kujawa, który dobrze zastawiał piłkę, dawał się faulować i zyskiwał czas, który grał na korzyść „Rycerzy Wiosny”.

Po meczu, można było usłyszeć opinie, że wicelider 2 ligi zdał trudny egzamin, jednak to nie koniec przygotowań. Kolejny sparing biało-czerwono-biali zagrają już w sobotę, a ich przeciwnikiem będzie Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Mecz rozpocznie się o godzinie 12:00 przy ul. Minerskiej.

ŁKS Łódź 1:0 FC Gorodeya

Bramka: 66′ Jakub Kostyrka

Skład ŁKS: Kołba (46 Kazimierczak) – Rozmus (46 Pyciak), Rozwandowicz (73 Koprowski), Bielák (46 Juraszek), Widejko (73 Janiak) –  Wolski (46 Kostyrka), Kocot (46 Margol), Łuczak (46 Gamrot), Guzik (79 Widejko) – Bryła (46 Burkhardt), Radionov (46 Kujawa)

©ŁKSFANS.PL