Emocjonująca bitwa na szczycie dla siatkarek ŁKS-u | ŁKSFANS.PL

Emocjonująca bitwa na szczycie dla siatkarek ŁKS-u

35

To miał być emocjonujący mecz na szczycie dwóch dobrych zespołów i taki był. Końcówkę kibice oglądali na stojąco zaciskając kciuki i dopingując swój zespół. ŁKS Commercecon Łódź pokonał 3:2 Developres Rzeszów i powiększył o jeden punkt przewagę w tabeli nad rywalkami. Było to trzecie zwycięstwo ŁKS-u z Developresem w tym sezonie.

Początek meczu należał do siatkarek Developresu, które wypracowały sobie dwupunktową przewagę dzięki grze blokiem. W łódzkiej drużynie dobrze spisywały się środkowe i Izabela Kowalińska, ale po ataku Jeleny Blagojević to goście prowadzili 11:9. ŁKS dobrze grał w ataku i obronie, ale… seryjnie psuł zagrywki. Dopiero po ataku Kowalińskiej doprowadził do remisu 12:12, a po chwili Regiane Bidias wyprowadziła zespół wicelidera na prowadzenie. Po czwartym punkcie z rzędu dla łodzianek o przerwę poprosił trener Lorenzo Micelli, ale ŁKS złapał już swój rytm. Po pojedynczym bloku Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej prowadził 18:14. W końcówce rzeszowianki myliły się i w ataku i w polu zagrywki i ŁKS po skutecznym ataku Ewy Kwiatkowskiej piłkę setową miał już przy stanie 24:18. Po stronie Developresu jeszcze atakiem popisała się Monika Ptak, potem przyjezdne zablokowały Bidias, ale wobec ataku Izabeli Kowalińskiej były już bezradne.

Rzeszowianki zaczęły za to dobrze drugą partię i po ataku Regiane Bidias w antenkę prowadziły już 4:1. ŁKS szybko wrócił do gry, ale musiał gonić wynik, w dodatku ciężko było zatrzymać na środku siatki Monikę Ptak. Po skutecznym ataki Adeli Helić trener Michal Masek przerwał grę przy stanie 10:6 dla rywalek. Coraz pewniej w ataku czuły się jednak Helić i Helene Rousseaux (8:13), ale gdy Belgijka zaczęła popełniać błędy ŁKS od razu zbliżył się na odległość dwóch punktów i o przerwę poprosił trener Micelli. Łodzianki jednak po ataku Bidias doprowadziły do remisu 13:13, a chwilę później Izabela Kowalińska wyprowadziła zespół gospodyń na prowadzenie. W drużynie gości na boisku pojawiły się Julia Andruszko i Agnieszka Rabka, ale niewiele to zmieniło i szybko opuściły plac gry. Developres wrócił do gry za sprawą zagrywek Klaudii Kaczorowskiej i po bloku Katarzyny Żabińskiej wyszedł na prowadzenie 19:18. Do stanu 23:23 trwała zacięta walka punkt za punkt, która rozgrzała trybuny łódzkiej Atlas Areny. Gdy w ataku pomyliła się Kowalińska rzeszowianki miały piłkę setową przy stanie 25:24. Wygrały po autowym ataku Kowalińskiej 27:25 i w meczu był remis 1:1.

Po dziesięciominutowej przerwie lepiej odnalazły się siatkarki ŁKS-u, które po ataku Ewy Kwiatkowskiej i bloku na Helenie Rousseaux prowadził 4:1. Niewiele pomogła przerwa na życzenie włoskiego szkoleniowca Developresu – łodzianki po ataku Regiane Bidias miały już sześć punktów przewagi (10:4). Gospodynie zaczęły jednak mylić się w ataku, co błyskawicznie wykorzystały rywalki, zmniejszając straty do jednego punktu (12:11). Gdy przyjezdne wyszły na prowadzenie 15:14, grę natychmiast przerwał trener Michal Masek. Developres po ataku Heleny Rousseuax objął dwupunktowe prowadzenie 18:16. Rzeszowianki grały coraz skuteczniej, w zespole ŁKS-u w końcówce na boisku pojawiła się Katarzyna Sielicka, ale nie zdołała odmienić losów tego seta. Po ataku Jeleny Blagojević Developres prowadził już 24:21, a seta zwycięstwem gości 25:22 zakończył skuteczny atak Rousseaux.

W czwartym secie ŁKS po asie serwisowym Ewy Kwiatkowskiej prowadził 6:3, ale wciąż nie miał pomysłu na zatrzymanie na środku ataków Moniki Ptak. Łodzianki utrzymywały niewielką przewagę, po ataku Zuzanny Efimienko prowadziły 9:7, ale po chwili na tablicy wyników znów był remis 9:9. Dopiero dwie skuteczne zagrywki Lucie Muhlsteinovej pozwoliły ełkaesiankom odskoczyć na dwa punkty (15:13). Na boisku zaczęły rządzić nerwy i emocje, ŁKS cały czas miał przewagę, ale minimalną. Gdy po ataku Regiane Bidias gospodynie prowadziły 21:19, na przerwę zdecydował się trener Micelli. Po efektownym bloku na Rousseaux łodzianki miały już trzy punkty przewagi (23:20), a seta zwycięstwem łodzianek do 22 zakończyła Zuzanna Efimienko.

W decydującej partii Developres po ataku Adeli Helić wyszedł na prowadzenie 3:1, ale ŁKS błyskawicznie odrobił straty i po ataku Regiane Bidias prowadził 4:3. Kolejne trzy wymiany padły łupem rzeszowianek i to one miały dwa punkty przewagi przy zmianie stron boiska po ataku Jeleny Blagojević. Po kiwce Agnieszki Rabki przyjezdne nadal miały dwa punkty przewagi (10:8), ale gdy Izabela Kowalińska wykończyła atak z drugiej linii było już 11:11 i trener Micelii poprosił o przerwę. Po chwili ŁKS prowadził już 13:11, a kibice oglądali końcówkę na stojąco. Ewa Kwiatkowska dała łodziankom piłkę meczową przy stanie 14:12, zapunktowała jeszcze Blagojević, ale Julia Andruszko po przerwie na życzenie trenera Maska popsuła zagrywkę. Tym samym ŁKS po raz trzeci w tym sezonie pokonał Developres.

MVP: Izabela Kowalińska

ŁKS Commercecon Łódź – Developres SkyRes Rzeszów 3:2
(25:20, 25:27, 22:25, 25:22, 15:13)

Składy zespołów:
ŁKS: Kwiatkowska (19), Bidias (14), McClendon (7), Muhlsteinova (2), Kowalińska (27), Efimienko-Młotkowska (12), Strasz (libero) oraz Sielicka
Developres: Rousseaux (16), Ptak (17), Żabińska (17), Kaczmar (1), Helić (18), Blagojević (16), Sawicka (libero) oraz Rabka (1), Kaczorowska (1) i Andruszko (1)

Źródło: siatka.org

©ŁKSFANS.PL