Koszykówka mężczyzn

Koszykówka mężczyzn ŁKS

Początki

Koszykówkę na ŁKS uprawiano już na początku lat 20-tych ubiegłego stulecia. Pierwsze, historyczne spotkanie zostało rozegrane w 1924 roku. Przeciwnikiem Ełkaesiaków był AZS Warszawa, którego udało im się pokonać 20:4. W zwycięskiej drużynie grali: Mieczysław Ałaszewski, bracia Andrzej i Michał Gaziccy, Tadeusz Maciaszczyk, Nakielski, Wacław Weigt oraz Czesław Rembowski, który był opiekunem tej grupy. W cztery lata później ŁKS wziął udział w premierowych rozgrywkach o mistrzostwo Łodzi. Zespół zajął 6. miejsce z dorobkiem 4. zwycięstw i 5. porażek. Koszykówka jednak przez cały czas była jedynie uzupełnieniem treningów lekkoatletów i lekkoatletek naszego klubu i nie odgrywała większej roli w jego działalności. W 1929 roku wyodrębniono podsekcje gier sportowych i dopiero wówczas dyscyplina ta nabrała na znaczeniu. Kierownikiem i opiekunem został Klaudiusz Lityński, a jednym z działaczy wspomniany wcześniej Czesław Rembowski. W 1930 roku ŁKS zdobył swoje pierwsze mistrzostwo miasta, pokonując w decydującym meczu IKP Łódź 19:12. Po tym sukcesie, Ełkaesiacy uczestniczyli w mistrzostwach Polski, jednak odpadli z nich szybko, przegrywając dwumecz z Cracovią. Jako ciekawostkę należy podać fakt, że koszykarzy wspierali piłkarze naszego klubu z Władysławem Pegzą i Alojzym Welnicem na czele. Następne lata nie były już tak udane. Podobnie jak w przypadku koszykarek, w 1934 roku większość z zawodnikow uprawiających koszykówkę na ŁKS, odeszło do bogatszych, „fabrycznych” klubów, z IKP na czele.

Pierwsze lata po wojnie.

Zaraz po wojnie raktywowano działalność sekcji gier sportowych. Nowym kierownikiem został Eugeniusz Zemełko; urządzono nowe boiska do gry w koszykówkę; w klubie grali niemal ci sami zawodnicy, którzy bronili jego barw jeszcze w 1939 roku. W sezonie 1947/48 ŁKS grał o wejście do tworzonej na nowo ogólnopolskiej ligi koszykowki. W eliminacjach głównym rywalem był RKS TUR Łódź. Niestety, Ełkaesiacy przegrali oba spotkania z tym przeciwnikiem i nie zakfalikowali się do dalszego etapu rozgrywek.W 1949 roku nastąpił przełomowy moment w historii rozwoju koszykówki w ŁKS. W wyniku reorganizacji sportu w kraju, zlikwidowano łódzką YMCA (Związek Młodzieży Chrześcijańskiej), która w latach 1948 – 49 zdobyła dwa medale mistrzostw Polski (złoty i srebrny). Wszyscy zawodnicy tej drużyny wraz z jej szkoleniowcem, Andrzejem Kuleszą przeszli do naszego zespołu, który od nowego sezonu (1949/50) przyjął nazwę ŁKS Włókniarz Łódź. Jedynym koszykarzem z dawnej drużyny ŁKS był Zdzisław Kakiet. W kolejnych latach łodzianie jednak nie odnosili sukcesów na miarę oczekiwań, zajmując miejsca w środku tabeli.Warty odnotowania jest fakt pojawienia się pierwszych reprezentantów Polski, którzy bronili barw klubu z al. Unii. Byli to: Zdzisław Kwapisz, Wiesław Maciejewski, oraz Józef Żyliński, który po zakończeniu sportowej kariery został trenerem koszykarek ŁKS.

Mistrz Polski.

W 1953 roku koszykarze naszego klubu, grający pod nazwą Włókniarza Łódź, odnieśli największy sukces w historii sekcji, zdobywając tytuł mistrzów Polski. Zwycięstwo to nie przyszło łatwo. Na koniec rundy zasadniczej, Ełkaesiacy zajęli 2. miejsce w swojej grupie, za Stalą (Wartą) Poznań i awansowali do finałów, które miały odbyć się w stolicy Wielkopolski. Oprócz wyżej wymienionych drużyn w turnieju tym miały brać udział CWKS (Legia) Warszawa i Spójnia Gdańsk. Występ w nim był jednak zagrożony. Zespół ŁKS-u w zdecydowanej większości składał się z bardzo młodych koszykarzy, których czekały egzaminy na studiach. Średnia wieku wynosiła zaledwie 22. lata, a jedynym doświadczonym graczem był 32-letni Józef Żyliński, pełniący funkcję kapitana. Powyższy problem najlepiej oddaje fragment jednego z artykułów, który został zamieszczony w Dzienniku Łódzkim: „Większość zawodników miała mieć egzaminy na uczelniach, ale postanowili mimo to jechać na turniej finałowy(…). Uczono się podczas podróży i na miejscu w hotelu. Przedział, w którym jechała łódzka drużyna przypominał szkołę, tak dużo w nim było rozłożonych książek i tak bezwzględna panowała cisza.”Tuż przed decydującą rozgrywką łodzianie udali się na zgrupowanie do Szczyrku, gdzie w bardzo nietypowy sposób (jazda na nartach) przygotowywali się do zbliżającego turnieju. Trener Andrzej Kulesza, jak mówił w jednym z wywiadów, wybierając tą formę treningów, kierował się przede wszystkim chęcią poprawy kondycji całej drużyny. Jak się okazało był to przysłowiowy strzał w „dziesiątkę”. W finałach właśnie ten element zadecydował o ostatecznym wyniku. Łodzianie kolejno pokonali: Spójnię Gdańsk (58:55), Stal Poznań (43:40) i CWKS Warszawa (56:45). Najważniejszy okazał się drugi pojedynek z gospodarzem turnieju. Spotkanie to było niezwykle emocjonujące i wyrównane. ŁKS zdołał je wygrać, mimo że jeszcze na dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego przegrywał 39:40. Sukces ten był ogromny, tym bardziej, że tuż przed finałami do wojska wcielono asa atutowego drużyny, Wiesława Maciejewskiego, który co ciekawe, korzystając z przepustki, zamiast jechać do rodziny, udał się do Poznania by kibicować kolegom z zespołu.Najlepszym zawdnkiem w drużynie okazał się Wiesław Jańczyk, który pięć lat póżniej ponownie zdobył tytuł mistrza Polski, ale tym razem jako piłkarz. Oprócz niego złote medale zdobyli: Stanisław Drążczyk, Jan Dziewulski, Wiesław Kaczmarek, Stanisław Michalski, Mirosław Siejka, Jan Śmigielski, Marian Waligórski, Zbigniew Wiśniewski, Jerzy Wojciechowski oraz Józef Żyliński.

Lata 1954 – 74.

Kolejne lata nie były już tak owocne, jak poprzedni. Drużyna grała bardzo nierówno. Potrafiła pokonać najlepsze ekipy tamtego okresu (Lech Poznań, Legia Warszawa) i jednocześnie przegrać z ligowymi słabeuszami. W 1961 roku, po 14. latach nieprzerwanej gry w ekstraklasie, ŁKS spadł do II ligi. W następnym roku z drużyny odszedł twórca największych sukcesów w sekcji, wieloletni trener, Andrzej Kulesza. W drużynie grali m.in. reprezentant Polski Bogdan Dąbrowski oraz Andrzej Nowakowski, który kibicom naszego klubu znany jest bardziej ze sukcesow jakie osiągnął z koszykarkami. Mimo nienajlepszej gry na krajowym podwórku, Ełkaesiacy co roku brali udział w silnie obsadzanych międzynarodowych turniejach towarzyskich. Warto podkreślić, że wiele razy udało im się pokonać wyżej notowanych rywali, którymi byli m.in.: Olimpja Lublana, KK Zadar (mistrzowie Jugosławii), Penteritt Helsinki (mistrz Finlandii), Standard Liege (Belgia), Slavia Brno (Czechosłowacja), Universitatea Timisoara (Rumunia).

Młodzi gniewni.

W 1975 roku, po 6. Sezonach gry w II lidze, koszykarze ŁKS powrócili do ekstraklasy. W drużynie grało wielu młodych, zdolnych zawodników, którzy szkoleni byli przez Bolesława Kwiatkowskiego. W sezonie 1977/78 nastąpiła eksplozja talentu jednego z najbardziej obiecujących zawodników naszego klubu, Wojciecha Fiedorczuka, który pod koniec roku wygrał prestiżowy plebiscyt, ogłoszony przez Sportowca, na najlepszego polskiego koszykarza! W sezonie zasadniczym Ełkaesiacy grali doskonale. Po pierwszej rundzie prowadzili nawet w tabeli. Postawa łodzian dla wielu była sporym zaskoczeniem. Stanowili oni najmłodszą i najmniej doświadczoną ekipę w lidze. Jednak wola walki oraz charakter połączone ze sporymi umiejętnościami, pozwalały niwelować ten brak w starciach z najlepszymi. Barw drużyny bronili m.in. Janusz Grabowski, Andrzej Janicki, Andrzej Kowalczyk, Ryszard Krajewski, Jan Machoń, Andrzej Olejnik, Marek Skierkowski, Zbigniew Wankiewicz, Krzysztof Zalewski oraz wspomniany przed chwilą Wojciech Fiedorczuk.Do turniejów finałowych oprócz ŁKS, zakwalifikowały się także: Resovia Rzeszów oraz dwie najlepsze drużyny lat 70-tych, Śląsk Wrocław i Wybrzeże Gdańsk. W pierwszym, rozgrywanym w Łodzi, gospodarze tej imprezy wygrali zdecydowanie wszystkie trzy spotkania (ze Śląskiem 84:63, z Wybrzeżem 86:63, z Resovią 84:69). W drugim, w Rzeszowie wygrali tylko raz, za to z Gdańska przywieźli dwa niezwykle cenne zwycięstwa. Po trzech turniejach ŁKS w tabeli zajmował 2. miejsce, ze stratą zaledwie punktu do prowadzącego Wybrzeża. Z wielkimi nadziejami kibice naszego klubu czekali na decydującą batalię, która miała odbyć się we Wrocławiu. Niestety, przed turniejem groźnej kontuzji doznał lider zespołu, Wojciech Fiedorczuk. Załamana tym faktem młoda drużyna, przegrała wszystkie spotkania w stolicy Dolnego Śląska i ostatecznie zdobyła jedynie brązowe medale mistrzostw Polski. W następnym sezonie zawodnicy walczący z „przeplatanką” na piersi wygrali tylko 6. z 28. spotkań i opuścili szeregi ekstraklasy. Jednym z powodów była kolejna kontuzja najlepszego gracza, Wojciecha Fiedorczuka, który, jak się później okazało, musiał pauzować przez kolejne dwa lata!

Lata 1981 – 2008.

W sezonie 1980/81 koszykarze ŁKS po raz ostatni grali w najwyższej klasie rozgrywkowej. W 1984 roku drugoligową sekcje naszego klubu przejęło Społem Łódź, a nasi zawodnicy po raz pierwszy w swej historii musieli rywalizować w III lidze. Dwa lata później udało im się powrócić do II ligi, ale byli wtedy już tylko przysłowiowym chłopcem do bicia. W całym sezonie wygrali tylko raz, pokonując swojego rywala zza miedzy, Społem Łódź 77:62. Po spadku, Ełkaesiacy aż do 1990 roku grali w III lidze. W sezonie 1990/91 drużyna niemal z całości złożona z samych wychowanków klubu zajęła 9. miejsce w tabeli i po barażach pozostała w gronie drugoligowców. Niestety, z powodu trudności finansowych, koszykarze zostali wycofani z rozgrywek. W następnych latach ŁKS grał na poziomie III ligi. Awans uzyskał dopiero w 1998 roku. Była to promocja tzw. „kuchennym drzwiami”, ponieważ jedna z drużyn wycofała się z rozgrywek. W sezonie 2000/2001 Polski Związek Koszykowki przeprowadził reorganizację systemu rozgrywek. W jej wyniku Ełkaesiacy znaleźli się w trzeciej klasie rozgrywkowej (II liga), w której grają do dnia dzisiejszego.Przed obecnym sezonem (2007/2008) przypadającym na 100-lecie istnienia klubu, dzięki przyjściu poważnego sponsora strategicznego, drużyna prowadzona przez Piotra Zycha, została wzmocniona zawodnikami występującymi w wyższych klasach rozgrywkowych, m.in. Tomaszem Nogalskim, Piotrem Trepką, a także byłym reprezentantem Polski, Krzysztofem Morawcem. Cele jakie postawiono przed drużyną są bardzo ambitne: za rok awans do I ligi, a następnie promocja do koszykarskiej ekstraklasy.

Podsumowanie.

Sekcja koszykówki mężczyzn jest jedną z najdłużej działających w naszym klubie. Wielu zawodnikow grających w barwach ŁKS, jednocześnie reprezentowało Polskę na arenie międzynarodowej. Jeden z nich, Marcin Gortat podpisał nawet kontrakt z zespołem Orlando Magic z NBA, uważanej przez wielu za najlepszą ligę na świecie.Największy sukces to oczywiście złoty medal z 1953 roku. W sezonie 1977/78, kiedy to udało się zdobyć drugi w historii krążek, podopieczni Krzysztofa Kędzierskiego zdobyli zaszczytny tytuł mistrzów Polski juniorów. Do tych rekordów należy dopisać jeszcze jeden. W 1957 roku ŁKS był jednym z „autorów” najdłuższego spotkania w historii koszykówki mężczyzn w Polsce. Ełkaesiacy pokonali ówczesnego mistrza Polski, warszawską Legię, a do rozstrzygnięcia tego pojedynku potrzeba było aż 5. dogrywek!

Mistrzostwo Polski: 1953 (jako „Włókniarz” Łódź).
III miejsce w MP: 1978.

Źródła:

– Dziennik Łódzki, pojedyncze numery z 1953 roku,

– Krzysztof Łaszkiewicz, Polska Koszykowka Męska 1928 – 2004, Inowrocław 2004,

– Jacek Strzałkowski, Łódzki Klub Sportowy 1908 – 1983, Łódź 1983,

– ŁKS: XXV-lecie. 1908 – 1933, Łódź 1933.

Autor: Książę Nibeusz

©ŁKSFANS.PL