Izabella Szyjka: Zostawimy serducho na boisku

dcs_2202
– Jedziemy tam po to, żeby wygrać. Z pewnością będzie to trudne spotkanie, nie jesteśmy jeszcze do końca zgrane, ale chcemy pokazać, na co nas stać i będziemy walczyć. Mogę obiecać, że zostawimy serducho na boisku i mam nadzieję, że razem wspólnie damy radę – mówi przed meczem z Zawiszą Sulechów libero ŁKS-u Commercecon Łódź, Izabella Szyjka.

Zostałaś na kolejny sezon w zespole ŁKS-u Łódź, chyba ci się tu podoba?

Izabella Szyjka:To prawda, bardzo mi się tu podoba. Współpraca z trenerem Bartodziejskim układa się bardzo dobrze, można się wiele nauczyć. Bardzo fajne dziewczyny, super atmosfera, poza tym sama Łódź podoba mi się jako miasto.

Drugie miejsce w I lidze w poprzednim sezonie to chyba dobry wynik?

Jak na beniaminka rozgrywek to bardzo dobre miejsce, nikt chyba nie stawiał, że będziemy tak wysoko po sezonie. Bardzo się z tego cieszymy, bo pokazałyśmy, na co nas stać. Swoją ciężką pracą osiągnęłyśmy taki wynik. Dodatkowo dla mnie był to pierwszy sezon w seniorskiej siatkówce i chyba nie mogłam go sobie lepiej wymarzyć.

W zespole zaszło dużo zmian, jak oceniasz jego siłę w nowy sezonie?

Te wszystkie zmiany były robione w jakimś celu, działacze i trenerzy tak dobierali zawodniczki, żeby zespół był jeszcze silniejszy i żebyśmy mogły walczyć o najwyższe miejsca w lidze. Mamy bardzo mocne skrzydła, środki również, a przede wszystkim mamy dwie rozgrywające, co na pewno się przyda. Obie równo grają, w ataku zostały dwie nasze zawodniczki – myślę, że będzie dobrze.

W pierwszym ligowym meczu dość łatwo pokonałyście SMS PZPS Szczyrk, ale mam wrażenie, że nie pokazałyście jeszcze wszystkich swoich możliwości.

Zgadza się, też uważam, że stać nas na dużo więcej. Ciężko gra się takie mecze. Był to pierwszy mecz w sezonie, dopiero zobaczyłyśmy, jak nam się razem gra w sytuacji meczu ligowego. W dodatku to był taki przeciwnik, że każdy oczekiwał od nas łatwej wygranej. Grało nam się jeszcze ciężko i na pewno nie pokazałyśmy jeszcze w pełni naszej formy.

W sobotę przed wami prawdziwy sprawdzian z mistrzem ligi w Sulechowie. Z jakim nastawieniem jedziecie na mecz z Zawiszą.

Jedziemy tam po to, żeby wygrać. Z pewnością będzie to trudne spotkanie, nie jesteśmy jeszcze do końca zgrane, ale chcemy pokazać, na co nas stać i będziemy walczyć. Mogę obiecać, że zostawimy serducho na boisku i mam nadzieję, że razem wspólnie damy radę.

W finale w ubiegłym sezonie przystąpiłyście do meczów z Zawiszą zdziesiątkowane kontuzjami. Jest w was chęć rewanżu?

Na pewno. Gdyby nie te kontuzje to w meczach finałowych na pewno byśmy pokazały więcej i te spotkania byłby bardziej zacięte. Zawisza wygrał tę ligę, więc my w tym sezonie będziemy chciały im się trochę odgryźć.

Gdzie będzie grała Izabella Szyjka za dwa, trzy, może pięć lat?

Na razie gram w ŁKS-ie i niech tak zostanie. Najlepiej, gdybym za kilka lat w tej koszulce grała w Łódzkim Klubie Sportowym w ekstraklasie.
©ŁKSFANS.PL