Katarzyna Nadziałek: Dajemy z siebie sto procent

nadizalek
– Czołówka zespołów I ligi nie odbiega poziomem od niektórych drużyn w Orlen Lidze. Takim składem, jaki mamy w tym sezonie, spokojnie mogłybyśmy walczyć w ekstraklasie – mówi rozgrywająca ŁKS-u Commercecon Łódź, Katarzyna Nadziałek.

W dobrym stylu pokonałyście w sobotę obrońcę tytułu mistrzowskiego I ligi kobiet, Zawiszę Sulechów. Jak z twojej perspektywy wyglądało to spotkanie?

Katarzyna Nadziałek: Spodziewałam się, że ten mecz będzie o wiele trudniejszy. Nasza przewaga wynikała moim zdaniem z tego, że od samego początku wyszłyśmy na boisko maksymalnie skoncentrowane. Narzuciłyśmy rywalkom swój styl gry, popełniałyśmy mało błędów własnych. Od tego się wszystko zaczęło, miałyśmy dobrą zagrywkę, niezłe przyjęcie i kończący atak. W zasadzie w każdym elemencie górowałyśmy nad przeciwniczkami.

Jak ci się gra, mając na skrzydłach takie zawodniczki jak Wołoszyn, Sielicka czy też Bryda?

Bardzo dobrze. Mamy skrzydłowe na bardzo wysokim poziomie i świetnie mi się z nimi gra. Nawet, gdy mamy jakieś ciężkie, sytuacyjne piłki wiem, że każda z nich coś z tym zrobi i ten atak będzie naprawdę mocny.

Na boisku miałaś dwie środkowe z zagranicy – Katarinę Osadchuk i Monikę Smitalovą. Nie ma problemu z komunikacją między wami?

Nie ma żadnych problemów. Współpraca zarówno z Kasią jak i Moniką wygląda bardzo dobrze, z meczu na mecz powinno to wyglądać jeszcze lepiej.

Po wygranym meczu w Sulechowie możecie być postrzegane jako faworyt rozgrywek. Łatwo się gra będąc faworytem?

Na pewno gra się ciężej, każdy zespół będzie się na nas nastawiał i mobilizował. Mimo to my jak zawsze do każdego meczu będziemy podchodzili bardzo poważnie. Nie potraktujemy żadnego spotkania lekceważąco, do każdego musimy się przygotować i wyjść na parkiet skoncentrowane. Myślę, że to przyniesie efekty.

Co zrobić, żeby utrzymać taką formę, jaką pokazałyście w meczu z Zawiszą?

Cały czas trenować tak ciężko jak dotychczas. Mamy sporo treningów, są one ciężkie. Musimy być na nich maksymalnie skoncentrowane, dajemy z siebie sto procent, bo wiemy, że to będzie się potem przekładać na boisku w meczu ligowym.

Jesteś w ŁKS-ie od lipca, jak się odnajdujesz w tym klubie?

Jestem bardzo zadowolona z pobytu w Łodzi. Moim zdaniem była to bardzo dobra decyzja i jej nie żałuję. Mam nadzieję, że pomogę dziewczynom i wywalczymy w tym sezonie awans do Orlen Ligi.

Przed wami teraz mecz Pucharu Polski w Nowym Dworze Mazowieckim. Jak podchodzicie do tych rozgrywek?

Na pewno podejdziemy do Pucharu Polski bardzo poważnie, bo chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Nie będzie tak, że skupiamy się tylko na lidze, a puchar odpuszczamy. Z pewnością zagramy na sto procent swoich możliwości.

Kilka dni po meczu pucharowym znów ciekawy mecz w I lidze kobiet, tym razem podejmować będziecie Budowlanych Toruń…

To na pewno bardzo mocny zespół, spodziewam się, że ten mecz będzie bardzo ciężki. Mam jednak nadzieję, że również z tym zespołem sobie poradzimy i wygramy. Wierzę, że w tym meczu pomogą nam również kibice, byśmy mogli wspólnie wywalczyć kolejne zwycięstwo dla ŁKS-u.

W zeszłym sezonie występowałaś na parkietach Orlen Ligi. Jaka twoim zdaniem jest różnica jeśli chodzi o czołowe drużyny w I lidze, a zespoły z ekstraklasy?

Czołówka zespołów I ligi nie odbiega poziomem od niektórych drużyn w Orlen Lidze. Takim składem, jaki mamy w tym sezonie, spokojnie mogłybyśmy walczyć w ekstraklasie i na pewno w wielu meczach nie byłybyśmy na straconej pozycji.
©ŁKSFANS.PL