Kazimierz Chodakowski – Twardziel z Karolewa

Kazimierz Chodakowski

Kazimierz Chodakowski urodził się 20. czerwca 1929 roku w Łodzi. Od samego początku „skazany” był na Łódzki Klub Sportowy. Jego ojciec (również Kazimierz) piastował funkcje gospodarza boiska przy al. Unii 2. Z kolei matka, Bronisława Kaźmierczak prała i przygotowywała stroje sportowe zawodników sekcji gier sportowych w naszym Klubie.

Bohater dzisiejszego artykułu mieszkał i wychowywał się na Karolewie, z którego pochodziła większość hokeistów ŁKS. Początki jego przygody z najpopularniejszą zimową grą zespołową nie należały do najszczęśliwszych. Po swoim pierwszym treningu musiał udać się na zabieg dentystyczny do stomatologa. Mimo to, popularny „Kazio”, jak mawiali na niego później kibice, nie załamał się i wkrótce awansował do pierwszej drużyny.

Debiut ligowy zaliczył bardzo wcześnie, bo w wieku 18. lat (sezon 1946/47). Od razu dał się poznać, jako zawodnik o nieprzeciętnym talencie. Dla miejscowych kibiców stał się prawdziwą gwiazdą, dla której warto było przyjść na lodowisko ŁKS, mieszczące się wówczas przy ulicy Bandurskiego. Wszyscy podziwiali jego ambicje, poświecenie oraz, w szczególności, umiejętność „gry ciałem”. Twardość w grze nie oznaczała jednak w tym przypadku tego, że grał on nie fair wobec rywali. Wprost przeciwnie – mimo zadziorności, zawsze starał się okazywać przeciwnikowi należyty mu szacunek, często podczas spotkań udzielając kontuzjowanym pomocy.

W 1951 roku Kazimierz Chodakowski został zmuszony, w ramach służby wojskowej, do opuszczenia Łodzi i przeniesienia się do Warszawy, gdzie przez następne 7 sezonów przywdziewał koszulkę miejscowej Legii. W tym czasie odniósł swe największe sportowe sukcesy. Wraz ze stołeczną drużyną, do której obok niego trafiło wielu znakomitych hokeistów z całej Polski, co roku sięgał po mistrzowski tytuł. Ponadto regularnie grywał w reprezentacji naszego kraju, tworząc – jak uważa wielu ekspertów – wraz ze Stanisławem Olczykiem najlepszą parę obrońców w historii polskiego hokeja. W tym czasie wystąpił na sześciu turniejach o mistrzostwo świata oraz na dwóch igrzyskach olimpijskich – w Oslo (1952) oraz w Cortina d’Ampezzo (1956). Ogółem w kadrze rozegrał 80 spotkań, strzelając 12 bramek (w tym 6 na IO i MŚ).

W 1957 roku, po odbyciu służby wojskowej, Kazimierz Chodakowski powrócił do swojego ukochanego ŁKS-u, wówczas występującego w II lidze, ale za to grającego w dopiero co wybudowanym „Pałacu Sportowym”, pierwszym sztucznym i krytym zarazem lodowisku w Polsce. W drużynie spotkał kilku starych znajomych, w tym znakomitego napastnika Ryszarda Filipiaka oraz trenera Władysława Króla, którego był wychowankiem, i któremu, jak często podkreślał, zawdzięczał najwięcej.

Po roku od powrotu „Kazia” do Łodzi drużynie udało się awansować do I ligi. W następnym sezonie, jako beniaminek, osiągnęła swój największy od przeszło 10. lat sukces, zdobywając brązowe medale mistrzostw Polski. Niestety, spodziewane złote lata dla łódzkiego hokeja nie nadeszły. Mimo to, Kazimierz Chodakowski nadal należał do najlepszych na swojej pozycji w kraju. Prócz znakomitej gry wyróżniał się także tym, że był jednym z prekursorów, wśród polskich zawodników, gry w kasku hokejowym.

Swoją bogatą karierę sportową zakończył po sezonie 1971/72, kiedy to zbliżał się do 43 urodzin! W ostatnich latach gry ponownie pomógł drużynie z Łodzi zdobyć medale w krajowych rozgrywkach. Po jej zakończeniu przez pewien okres był asystentem I szkoleniowca ŁKS, a następnie trenerem grup młodzieżowych w Klubie. Ukoronowaniem jego kariery był wybór do najlepszej „szóstki” PZHL za lata 1945 – 1976.

Tradycje rodzinne Kazimierza Chodakowskiego, kontynuował jego syn, Andrzej, z którym w swym ostatnim sezonie gry występował w barwach Łódzkiego Klubu Sportowego. Co ciekawe, jego następca okazał się zdobywcą ostatniej bramki w historii ligowych występów hokeistów z Łodzi.

Książe_Nibeusz

©ŁKSFANS.PL