Komentarz: Sedno sprawy

dsc_7882

Bez względu na osobisty odbiór wspomnień Nicka Hornby’ego zawartych w „Futbolowej gorączce” (strawa to dla takich piknikowych kibiców, jak ja, całkiem sympatyczna), jednego zarzucić Brytyjczykowi nie można. Masochizm, o którym tak często wspomina autor, a który popycha go do odwiedzania zapomnianych przez samego Boga boisk trzecioligowych nie jest pozą, czy oznaką ekscentryczności. To sedno sprawy, której na imię piłka nożna.

Futbol jest narkotykiem, który odurza silniej od wszystkich znanych człowiekowi używek. Gdyby było inaczej nie byłaby to gra, która na IV-ligowe, czy A-klasowe stadiony i stadioniki przyciąga większe rzesze sympatyków, niż na lansowane przez media zawody rozmaitych nowomodnych dyscyplin, w których w założenia brak jest miejsca dla „kibola”.

W ubiegłą niedzielę przekonałem się (który to raz w życiu?), że to nie jakość i futbolowa estetyka, nadaje całemu temu bałaganowi sensu i rozmachu. Jest nim, o dziwo, wcale nie skomplikowana taktyka i fantastyczne sztuczki pojedynczego piłkarza, za które w innych zakątkach świata płaci się jednorazowo 100 milionów euro.

Ażeby całość miała sensu wystarczyło bowiem dwa tysiące głośno dopingujących kibiców i jedenastka ubrana w biało-czerwone trykoty. Po finale pucharu Polski i mistrzostwie ‘98, po dwóch awansach do ekstraklasy, po FC Porto, Manchesterze United i AS Monaco zdawałoby się, że do szczęścia potrzebne będzie mi więcej.

Nie było i nawet jeśli to oznaka jakiegoś starczego minimalizmu to trudno.

Łódzki Klub Sportowy będzie istniał dopóty, dopóki (mimo całej swej bylejakości sportowej) zdoła wytwarzać takie właśnie emocje, bo to dla nich również, a nie tylko dla kosmicznej wirtuozerii sportowców, cały ten kram i cała ta heca.

Nie wiem jedynie, czy zrozumieją to kiedykolwiek sportowi (i nie tylko) decydenci w kraju nad Wisłą, którym wciąż „wypada” (przy niejednokrotnym braku reakcji ze strony niektórych mediów) organizować spektakle teatralne bez udziału publiczności. Widać, wciąż jestem tutaj tylko dodatkiem, a nie sednem.

.

R.

©ŁKSFANS.PL