Konsekwencje decyzji władz miasta..

Łańcuch

Dziękujemy wszystkim, którzy przybyli dzisiaj rano na obiekty przy al. Unii 2. Było to bardzo ważne, a co za tym idzie pozwoliło osiągnąć nam wszystkim cel, który wczoraj założyliśmy.

.

.

Od kilku lat Urząd Miasta Łodzi, a także spółka MAKiS dyskryminuje ŁKS i jego kibiców, faworyzując przy tym klub ze wschodniej części miasta. Absurdem jest narracja, że oba największe kluby są równo traktowane. Każdy mieszkaniec miasta dostrzega różnicę w zmianach infrastrukturalnych i jest to oczywiście różnica na korzyść Widzewa. Ta największa jest widoczna od razu: cały czas niewidoczne są bowiem trybuny przy al. Unii. W ciągu 4 lat od zbudowania trybuny głównej, miasto jedynie deklaruje chęć rozbudowy, a kolejne przetargi czy dialogi techniczne nie przynoszą namacalnych efektów w postaci rozpoczęcia prac. Mimo, że 1/4 naszego stadionu powstała wcześniej niż cztery trybuny po drugiej stronie miasta, spółka MAKIS zrobiła wszystko by najpierw skomercjalizować obiekt przy al Piłsudskiego, nie kiwając przy tym palcem przy obiekcie na historycznych sportowych terenach miasta. Ostatnie decyzje o otwarciu restauracji czy pubu dla kibiców tylko podkreślają trend faworyzowania przez miasto klubu, który znajduje się na niższym szczeblu rozgrywkowym.

W przypadku pubu czy restauracji MAKIS daje przynajmniej nadzieję, że kiedyś znajdzie się miejsce na nie również przy al. Unii. Podświetlony napis na elewacji, stanowiący wizytówkę dla mieszkańców Łodzi i turystów, bez problemów powstał na Stadionie Miejskim przy al. Piłsudskiego, podczas gdy nasz klub cały czas nie dostaje zgody na montaż podobnego znaku rozpoznawczego przy al. Unii. Reasumując dwa stadiony miejskie, dwa te same przedsięwzięcia i dwie różne decyzje, które krzywdzą ewidentnie nasz klub, nie dając mu narzędzi do przyciągania potencjalnych klientów.

O tym, że spółka MAKiS jest spółką niekompetentną, przekonujemy się już od dawna. W tym tygodniu pod ogromnym znakiem zapytania stanęła zgoda na organizację imprezy masowej w związku z inauguracyjnym meczem z Garbarnią Kraków. Nasz klub w wyniku niezrozumiałej opieszałości MAKiS-u znalazł się też pod okiem Komisji ds. Licencji, która ukarała ŁKS 50 tysiącami złotych grzywny za brak sektora gości. Nie mamy wątpliwości, że prowizoryczna trybuna dla przyjezdnych kibiców nie zagościłaby przy al. Unii 2, gdyby nie ultimatum ze strony PZPN-u. Podobnie jest zresztą w przypadku prowizorycznego oświetlenia. Skoro w końcu, pod groźbą kary ze strony PZPN-u, takie powstało, to czemu nie mogło znaleźć się na obiekcie już kilka lat temu? W zamian za to kibice Łódzkiego Klubu Sportowego byli zmuszeni do oglądania swojej drużyny w porach mało atrakcyjnych jak sobota 13:00.

Nie wiemy jaki cel mają osoby zarządzające miejską spółką MAKIS, jednak wszystko wskazuje na to że robienie problemów ŁKS-owi jest im po prostu na rękę, podczas gdy promowany jest obiekt Widzewa. Stanowczo protestujemy przeciwko takim działaniom, a dzisiejsza akcja była naszym sprzeciwem wobec niejasnych decyzji spółki MAKiS.

©ŁKSFANS.PL