ŁKS bez trenera!

masek

Dobiegła końca przygoda Michała Maska w ŁKS-ie. Dotychczasowy szkoleniowiec postanowił kontynuować swoją karierę w greckim PAOK-u Saloniki. Słowak z nowym klubem związał się rocznym kontraktem.

Michal Masek prowadził ŁKS w trzech sezonach, dwukrotnie stając na podium mistrzostw Polski, zdobywając złoty i srebrny medal.

Do tej pory ŁKS w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał tylko jeden pod wodzą innego szkoleniowca niż Masek. Było to inauguracyjne spotkanie z Budowlanymi Toruń, przegrane przez łodzianki 3:0. Po tamtym spotkaniu pracę stracił Maciej Bartodziejski.

W pierwszym sezonie Masek postawił na tworzenie drużyny. Wzorowa współpraca Izy Kowalińskiej z Lucie Muhlsteinową oraz wsparcie Katarzyny Sielickiej pozwoliło zająć 6. Miejsce w pierwszym po powrocie do elity sezonie.

Drugi sezon był zdecydowanie lepszy, zwycięska seria z początku sezonu dziwiła wszystkich z Maskiem na czele. Trener wraz z prezesem Hoffmanem wzmocnili zespół sprowadzając środkową reprezentacji Polski Zuze Efimienko oraz kluczowe w końcowym sukcesie zagraniczne zawodniczki Deję McClendon i Regiane Bidias. Srebrny medal tamtego sezonu trzeba uznać za wielki sukces, biorąc pod uwagę okoliczności. W półfinale Pucharu Polski groźnej kontuzji kolana doznała Muhlsteinowa, a w decydujących meczach  uraz kostki wykluczył Bidias.

Trzeci sezon był zwieńczeniem pracy Słowaka w Łodzi. Już jako drużyna „czołówki” Ełkaesianki mierzyły się z ligowymi rywalkami oraz próbowały swoich sił w Lidze Mistrzyń. Nie bez problemu Biało-Czerwono-Białe fazę zasadniczą zakończyły na trzecim miejscu, oczko wyżej od lokalnego rywala. Sukces ligowy okupił jednak przegrany półfinał pucharu Polski. W Lidze Mistrzyń też nie udało się zbyt wiele, poza pierwszym pojedynkiem w łódzkiej Sport Arenie, wygranym z Palmberg Schwerin, łodzianki nie zdołały zdobyć choćby punktu. Na przełomie stycznia i lutego kryzys w drużynie było widać gołym okiem, ale powrót do zespołu Izy i Lucie, wlał wiarę w serca zawodniczek i kibiców.  Fenomenalna seria 9 zwycięstw pozwoliła zdobyć drugie w historii sekcji siatkówki żeńskiej mistrzostwo Polski.

Za te trzy lata dziękujemy Michałowi Maskowi i życzymy powodzenia w dalszej karierze trenerskiej. Prawdopodobnie wraz ze szkoleniowcem zespół opuści rozgrywająca, a prywatnie narzeczona Michała – Lucie Muhlsteinowa.

Powodzenia w PAOK-u Michał!

©ŁKSFANS.PL