ŁKS Łódź – KKS Kalisz 2:0 (0:0)

12

Łódzki Klub Sportowy jest w trakcie obozu dochodzeniowego, który rozpoczął się w poniedziałek. Na półmetku łodzianom przyszło sprawdzić formę sportową z KKS-em Kalisz.

Łodzianie pewnie zwyciężyli w tym spotkaniu, prezentując zdecydowanie dojrzalszy futbol niż ich rywale. W pierwszej połowie trener Wojciech Robaszek do gry desygnował zawodników, którzy na jesień powinni stanowić trzon drużyny. Od początku na sparing wybiegli wracający po kontuzji Jewhen Radionow i Przemysław Kocot, a także większość zawodników sprowadzonych w letnim okienku transferowym. Zabrakło tylko Krystiana Pieczary, który z trybun obserwował zmagania kolegów. W tej części gry łodzianie dominowali, rozgrywając cierpliwie piłkę na połowie rywali. Aktywny był przede wszystkim Filip Burkhardt, który próbował zaskakiwać niekonwencjonalnymi zagraniami obrońców z Kalisza. Najlepszą okazję w pierwszej połowie zmarnował snajper – Jewhen Radionow, który w będąc przed bramką na czystej pozycji, główkował wprost w bramkarza. Piłkę podawał mu bardzo aktywny Bartosz Widejko, który nie złożył broni i walczy o miejsce w wyjściowej jedenastce z Kamilem Rozmusem.

Drugą połowę Ełkaesiacy zaczęli w trochę innym składzie. Na boisku pojawili się między innymi: Łukasz Zagdański, Patryk Bryła i Mateusz Gamrot. Gra zdecydowanie bardziej się ożywiła, a doświadczenie tych graczy połączone z polotem młodzieżowców sprawiło że padły bramki. Pierwszą strzelił Patryk Bryła, który aktywnie założył pressing na obrońcach, dzięki czemu odzyskał piłkę i od połowy ruszył z nią na bramkę. Finalnie zdążył jeszcze oszukać bramkarza i kopnąć futbolówkę do pustej bramki. Była to trzecia bramka Bryły w trzecim letnim sparingu. Dzięki pierwszej bramce spotkanie się otworzyło. Na placu gry też pojawił się między innymi Patryk Szymański, który wreszcie dostał szanse pokazania się na swojej nominalnej pozycji z boku boiska. Miał nawet dogodną sytuację, jednak po jego strzale piłka uderzyła w słupek. Dwie dobre okazje zmarnował także nowy napastnik – Łukasz Zagdański. W pierwszej niecelnie główkował nad bramką, a w drugiej co prawda oddał strzał myląc bramkarza, jednak z linii bramkowej piłkę wybili obrońcy gości. Dopiero w 85 minucie piłka po raz drugi wpadła do bramki, po mocnym strzale Damiana Guzika, dwa razy odbiła się od poprzeczki, a łodzianie byli pewni zwycięstwa w środowy wieczór.

Do końca łodzianie będą mieli obóz dochodzeniowy, który zostanie zwieńczony meczem sparingowym z Zagłębiem Sosnowiec. Zostanie on rozegrany w sobotę w godzinach południowych w Sosnowcu.

 

ŁKS Łódź – KKS Kalisz 2:0 (0:0)

Bramki: 60′ Bryła, 84′ Guzik

Skład ŁKS:

Kołba – Pyciak, Juraszek, Rozwandowicz, Widejko – Kostyrka, Burkhardt, Margol, Kocot, Pyrdoł – Radionow. Ponadto grali: Piotrowski, Rozmus, Sobociński, Nowacki, Bryła, Gamrot, Zagdański, Guzik, Maschera, Szymański

©ŁKSFANS.PL