Pałac bez szans, kolejna wygrana

15800796_1511557872192032_6590859549556830056_o
Siatkarki Pałacu Bydgoszcz nie miały żadnych szans w meczu z ŁKS-em Commercecon Łódź. Beniaminek potrzebował niewiele ponad godzinę, żeby dopisać na swoje konto komplet punktów. W żadnym z setów miejscowe nie przekroczyły bariery 18 punktów, choć w trzecim secie bydgoszczanki zmniejszyły straty w końcówce, ostatecznie nie dały rady przedłużyć losów rywalizacji.

Przy zagrywce Agnieszki Wołoszyn ŁKS rozpoczął dobrze całe spotkanie i prowadził 2:0. Pałacanki miały spore problemy z przyjęciem, ich gra nie wyglądała dobrze, co potęgowały nieskończone ataki. Po autowym ataku Natalii Krawulskiej, kontrze Izabeli Kowalińskiej i błędzie bydgoszczanek było już 7:1 dla ekipy gości. Wypracowana nadwyżka pozwoliła łodziankom na spokojną grę. Pałacowi ciężko było na czysto wbić się w boisko gości, natomiast z obu skrzydeł bardzo skuteczna była Kowalińska (11:5). Gdy przyszło do dłuższych wymian – te również padały łupem przyjezdnych. Kolejna kontra Kowalińskiej oraz blok Katarzyny Sielickiej i Ewy Kwiatkowskiej jeszcze bardziej zwiększyły różnicę w tym secie na korzyść ŁKS-u (18:9). W samej końcówce do walki zerwała się Ewelina Krzywicka, jej dobre akcje, punktująca zagrywka Małgorzaty Śmieszek oraz autowy atak Agaty Oleksy zniwelowały straty pałacanek do 15:20. Ostatnie minuty ponownie należały do łodzianek, które wygrały do 17.

Szybko w secie numer dwa trener bydgoskiej ekipy poprosił o czas, gdyż skuteczne ataki i blok przyjezdnych pozwoliły im odskoczyć na 3:0. Miejscowe spisywały się coraz bardziej nieudolnie, a wykorzystywały to przeciwniczki – głównie Izabela Kowalińska (8:1). Punktowanie ŁKS-u trwało, a duży wpływ na to miała zagrywka Katarzyny Sielickiej (11:1). Bydgoszczanki mogły liczyć tylko na błędy rywalek, chociaż same ich nie unikały. Po uderzeniu w kontrze Sielickiej było już natomiast 17:6 dla beniaminka Orlen Ligi, a po jej punktującej zagrywce nawet 21:8. Ekipa trenera Adama Grabowskiego nie miała szans w tej odsłonie, a łodzianki triumfowały w niej po zagraniu, grającej w tym meczu na środku, Agnieszki Wołoszyn.

Po kiwce Lucie Muhlsteinovej ŁKS prowadził w secie numer trzy 4:1 i wtedy też od razu grę przerwał Adam Grabowski. Na niewiele się ona zdała, bo świetnie zagrywała Kowalińska, a akcje raz za razem kończyła Sielicka. Pałac dołożył błąd, a Kowalińska włączyła się też do ataku i było już 8:1 dla drużyny z Łodzi. Przez całą odsłonę wysoka przewaga ŁKS-u nie podlegała dyskusji. Pałac pojedynczymi udanymi akcjami nie był w stanie nawiązać jakiejkolwiek walki, chyba że rywalki myliły się same. Kolejna seria przyjezdnych sprawiła, że różnica wynosiła już 11 punktów. W samej końcówce Natalia Krawulska swoją zagrywką dała się odrobinę we znaki łódzkim przyjmującym, odrabiając też małą część strat (12:20). W samej końcówce łodzianki trochę jakby za bardzo się rozluźniły, a kolejne punkty Natalii Misiuny, Małgorzaty Śmieszek i Darii Dąbrowskiej sprawiły, że o czas poprosił trener ŁKS-u. Jego drużyna prowadziła już tylko 22:17. To jednak wystarczyło, by dograć seta do końca i pewnie triumfować w całym spotkaniu. Zakończyła je zbiciem z prawego skrzydła Kowalińska.

źródło: siatka.org

MVP: Izabela Kowalińska

KS Pałac Bydgoszcz – ŁKS Commercecon Łódź 0:3
(17:25, 13:25, 17:25)

Składy zespołów:
Pałac: Krzywicka (8), Śmieszek (7), Misiuna (7), Krawulska (4), Jagodzińska (1), Pleśnierowicz, Nowakowska (libero) oraz Kuligowska (5), Bałdyga (1) i Dąbrowska (1)
ŁKS: Kowalińska (16), Sielicka (15), Oleksy (8), Kwiatkowska (7), Muhlsteinova (2), Wołoszyn (2), Strasz (libero) oraz Szyjka, Bryda
©ŁKSFANS.PL