Patryk Bryła: Będę cały czas zostawiał serducho na boisku!

18056496_1342762072437615_1109226780059475913_o

- To, że łapię kartki wynika z mojej agresywnej gry. Ja się nie zmienię, będę cały czas zostawiał serducho na boisku – mówi strzelec pierwszego gola we wczorajszym starciu z Drwęcą, Patryk Bryła.

.

.

.
ŁKS wrócił na fotel lidera po jednej kolejce.

Patryk Bryła: Nie ukrywam, że przyjechaliśmy tutaj wywalczyć trzy punkty. Niestety, dwa ostatnie mecze nie były najlepsze w naszym wykonaniu, ale widać, że wracamy do tego, co graliśmy na jesieni. Mam nadzieję, że już do końca sezonu będziemy patrzeć na wszystkich z pozycji lidera.

Jesteś największym walczakiem w drużynie. Dopiero co „odsiedziałeś” swoje za kartki, a dzisiaj arbiter znów cię ukarał żółtym kartonikiem.

Patryk Bryła: Staram się na to nie patrzeć. Pracuję na boisku tak, jak każdy z piłkarzy ŁKS-u. A że łapię kartki? To wynika z mojej agresywnej gry. Ja się nie zmienię, będę cały czas zostawiał serducho na boisku.

Czy to był mecz, który może zaważyć o awansie ŁKS-u?

Patryk Bryła: Każdy najbliższy mecz będzie tym najważniejszym i tylko tak na to patrzymy. Mam nadzieję, że w czerwcu wszyscy razem będziemy się cieszyć.

Po bramce podbiegłeś pod sektor zajmowany przez kibiców ŁKS-u, którzy dzisiaj przybyli do Nowego Miasta Lubawskiego w bardzo dużej liczbie.

Patryk Bryła: Cieszę się, że kibice nas wspierają. Mam nadzieję, że będziemy się im za to dziękować w taki sposób jak dzisiaj w każdym kolejnym meczu.

Rozmawiał: Kacu

©ŁKSFANS.PL