Pięciosetowe widowisko w Łodzi

29

Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź po raz pierwszy w tym sezonie Ligi Siatkówki Kobiet zeszły z boiska jako pokonane. Łodzianki w hicie 12. kolejki prowadziły już z Chemikiem Police 2:0, ale ostatecznie o wyniku spotkania decydował tie-break. W nim lepiej poradziły sobie mistrzynie Polski, które jako pierwsze w tym sezonie pokonały ŁKS.

Hit kolejki błyskawicznie nabrał rumieńców, pojedynek na bloki urządziły sobie środkowe obu zespołów, najpierw Stefana Veljković zatrzymała Zuzannę Efimienko-Młotkowską, ale łodzianka po chwili odwdzięczyła się tym samym (3:4). Gospodynie zaczęły odskakiwać przeciwniczkom, Regiane Bidias posyłała kąśliwe zagrywki, dobrze funkcjonował także blok, co pozwoliło ŁKS-owi zbudować czteropunktową przewagę (8:4), którą powiększył dzięki skutecznej grze w kontrze (11:6). Policzanki zaczęły odrabiać straty, dwoma asami serwisowymi popisała się Izabela Bełcik (11:13), a po chwili podopieczne Jakuba Głuszaka złapały kontakt z rywalkami (13:14). Mistrzynie Polski popełniały bardzo dużo błędów, dwa nieskończone ataki skutkowały odbudowaniem przewagi przez łodzianki (19:15), którą utrzymały do końca seta. Pierwszą odsłonę spotkania zakończyła przebiciem w siatkę Katarzyna Zaroślińska-Król (25:20).

Początek drugiej partii był wyrównany, wynik przez długi czas oscylował wokół remisu. Zmieniło się to jednak, kiedy dwoma blokami popisała się Zuzanna Efimienko-Młotkowska, co pozwoliło łodziankom wyjść na trzypunktowe prowadzenie (9:6), ale policzanki szybko złapały kontakt z rywalkami po mocnym ataku Stefany Veljković (11:12). Podopieczne Michała Maska odskoczyły ponownie przeciwniczkom dzięki rewelacyjnej skuteczności na kontrze Ewy Kwiatkowskiej (18:14), lecz dzięki błędom gospodyń mistrzynie Polski ponownie zbliżyły się do łodzianek (18:19). Na zagrywkę weszła jednak Bidias, która popisała się kilkoma trudnymi serwisami, swoje w bloku dołożyła Zuzanna Efimienko-Młotkowska. Łodzianki mogły cieszyć się ze zwycięstwa w drugim secie po efektownym zatrzymaniu ataku Zaroślinskiej-Król (25:18).

Trzecią odsłonę spotkania świetnie otworzyły policzanki, dzięki mądremu atakowi Natalii Mędrzyk oraz kąśliwym serwisom Stefany Veljković wyszły na prowadzenie 8:4, które powiększyły za sprawą mocnego ataku Zaroślińskiej-Król. Widać było, że dziesięciominutowa przerwa pomogła podopiecznym Jakuba Głuszaka, rozpędzone mistrzynie Polski nie zwalniały tempa, posyłały na drugą stronę kąśliwe zagrywki, co skutkowało powiększeniem ich przewagi (13:6). Łodzianki jednak się nie poddawały, świetnie w obronie prezentowała się Krystyna Strasz, dwa bloki oraz asa dołożyła Efimienko-Młotkowska i na tablicy wyników widniał remis (14:14). Policzanki odbudowały trzypunktową zaliczkę po dwóch nieskutecznych atakach Izabeli Kowalińskiej (17:14), lecz podopieczne Jakuba Głuszaka zaczęły popełniać proste błędy, co pozwoliło łodziankom wyjść na prowadzenie (18:17). Trener policzanek ratował się zmianami, za Zaroślińską-Król pojawiła się Malwina Smarzek, która popisywała się skutecznymi atakami, a dzięki blokom Straszimiry Simeonowej policzanki miały piłki setowe (24:21). Gospodynie mogły mieć nadzieję na zwycięstwo w trzecim secie po punktowym bloku Efimienko-Młotkowskiej, jednak Regiane Bidias posłała zagrywkę w aut i to mistrzynie Polski zapisały na koncie zwycięstwo w trzeciej partii (25:23).

Początek czwartej odsłony spotkania stał na bardzo wysokim poziomie, żaden zespół nie chciał oddać pola drugiemu, a wynik aż do stanu 10:10 oscylował wokół remisu. Łodzianki zaczęły mieć problemy w przyjęciu, policzanki to wykorzystały i zbudowały dwupunktową przewagę (12:10), którą błyskawicznie straciły za sprawą skutecznego ataku Ewy Kwiatkowskiej (12:12), a po chwili gospodynie objęły prowadzenie (15:14). Po stronie mistrzyń Polski rewelacyjną skuteczność ataku pokazywała Malwina Smarzek, to po jej udanym ataku policzanki odbudowały przewagę (17:15), po chwili młoda zawodniczka dołożyła jeszcze blok, powiększając dystans swojego zespołu (18:15). Atakującą mistrzyń Polski zdołała zatrzymać Efimienko-Młotkowska (19:20), lecz podopieczne Jakuba Głuszaka odbudowały trzypunktowe prowadzenie dzięki kontrze skończonej przez Biankę Busę (23:20). Niemoc w ofensywie dopadła Izabelę Kowalińską i policzanki miały szanse na doprowadzenie do tie-breaka (24:20). Seta zakończyła skutecznym atakiem Busa (25:20).

Mistrzynie Polski lepiej rozpoczęły ostatniego seta (2:0), lecz łodzianki błyskawicznie odrobiły starty i po ataku Izabeli Kowalińskiej wyszły na prowadzenie (4:3), które powiększyły dzięki efektownemu blokowi Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej (5:3). Po zatrzymaniu Kowalińskiej na tablicy wyników widniał remis (9:9), a kłopoty z przyjęciem miała Strasz, co skutkowało dwoma „oczkami” zaliczki policzanek (11:9). Podopieczne Michała Maska nie radziły sobie w przyjęciu, co przekładało się na problemy w ofensywie (10:13). Ogromne kontrowersje wywołała decyzje arbitrów przy stanie 11:13, piłka po ataku łodzianek najpierw otarła się o blok, a później uderzyła antenkę, lecz sędziowie tego nie zauważyli i to mistrzynie Polski miały piłki meczowe (14:11). Zwycięstwo policzanek przypieczętowała atakiem blok-aut Bianka Busa (15:11).

MVP: Stefana Veljković

ŁKS Commercecon Łódź – Chemik Police 2:3
(25:20, 25:18, 23:25, 21:25, 11:15)

Składy zespołów:
ŁKS: Kwiatkowska (14), Bidias (22), Sielicka (6), Muhlsteinova, Kowalińska (14), Efimienko-Młotkowska (19), Strasz (libero) oraz Skorupa i McClendon (6)
Chemik: Busa (16), Gajgał-Anioł (1), Bełcik (4), Veljković (13), Mędrzyk (15), Zaroślińska-Król (10), Krzos (libero) oraz Mirković, Simeonowa (9) i Smarzek (11)

Źródło: siatka.org

©ŁKSFANS.PL