Pytania od kibiców (odcinek 1) – Paweł Pyciak

nienazwany-0588

W premierowym odcinku naszego nowego cyklu, na pytania od kibiców będzie odpowiadał prawy obrońca Łódzkiego Klubu Sportowego – Paweł Pyciak. Zapraszamy do lektury!

Rodowity81: Paweł, znając naszą drużynę, letnie wzmocnienia, formę i oceniając inne czynniki, a także patrząc po pierwszych meczach w II lidze, uważasz, że ŁKS jest w stanie walczyć w tym sezonie o I ligę? Czy bez kolejnych wzmocnień będzie to raczej walka w środku tabeli, a może ciężki bój o utrzymanie?

Paweł Pyciak: Już wcześniej w jednej z wypowiedzi wspominałem, że nie chcemy deklarować w tym momencie o co gramy. Możemy to zrobić po rundzie jesiennej, obecnie skupiamy się na każdym kolejnym meczu i dążymy do zdobywania jak największej ilości punktów w tej rundzie, wtedy będziemy mogli powiedzieć o co gramy.

zapi1908: „Pyciu”, co możesz powiedzieć o juniorach ŁKS-u? Byłeś na paru meczach, wypowiedz się w dwóch zdaniach.

PP: W juniorach ŁKS-u jest wielu perspektywicznych zawodników, którzy dzisiaj z nami trenują w pierwszej drużynie. Co mogę o nich powiedzieć? Muszą udowadniać na treningach swoje najlepsze walory i podchodzić do wszystkiego z chłodną głową i przede wszystkim z pokorą.

mateo: Co Ci się najbardziej podoba w Łodzi, a czego tutaj brak?

PP: Szczególnie podobają mi się dwa miejsca, ulica Piotrkowska i jej sceneria oraz Manufaktura, tak jak uważa większość ludzi. Bardzo mi się podoba w Łodzi również to, że jest tutaj dużo parków i można chodzić na spacery z dziewczyną, czy znajomymi. W porównaniu z moim miastem jest tych parków tutaj bardzo dużo.

mati: Czy było coś na rzeczy z twoim odejściem przed sezonem? Co skłoniło Cię do pozostania w ŁKS-ie?

PP: Bardzo długo myślałem nad pozostaniem w ŁKS-ie, ale to z powodów rodzinnych. W czerwcu 2018 roku będę brał ślub i razem z narzeczoną, Karoliną długo myśleliśmy o tym, czy poradzimy sobie z organizacją wesela na odległość. Po długich rozmowach i analizach z narzeczoną, trenerem i prezesem, postanowiłem jeszcze zostać minimum na rok i pomóc tej drużynie w osiągnięciu jak najlepszego wyniku.

Krzeszu1908: Paweł, która przyśpiewka śpiewana przez kibiców podoba Ci się najbardziej?

PP: Najbardziej podoba mi się przyśpiewka „Ambicja, walka, bo w sercu jest przeplatanka”. Na boisku, podczas meczu jak słyszę tą przyśpiewkę, to wiem jak duże wymagania mają kibice wobec nas. Gramy w tak wielkim klubie, że musimy od początku do końcowego gwizdka walczyć i oddawać całe serce do gry. Ta przyśpiewka mnie najbardziej motywuje.

morro: Paweł, Barcelona czy Real? Z Twoich okolic bardziej Wisła czy Cracovia?

PP: Jeżeli chodzi o Barcelonę czy Real, to żadna z tych drużyn nie jest moją ulubioną, ale oglądam ich spotkania, bo mają świetnych zawodników i podpatruję jak grają. Jeżeli chodzi o krakowskie kluby, to zdecydowanie Wisła (śmiech), chociaż wiem, że kibice ŁKS-u i Wisły nie przepadają za sobą. Zdrowie i serce oddaję za ŁKS i tutaj nie wchodzą aspekty kibicowskie.

Knh18: Paweł, jakie są twoje indywidualne oczekiwania i cele na rozpoczęty już sezon?

PP: Chciałbym grać w jak największej ilości spotkań i osiągnąć porządną ilość asyst. Oczywiście chciałbym też strzelić w końcu swojego pierwszego gola dla ŁKS-u, ponieważ odkąd tutaj jestem nie udało mi się tego zrobić. Jeżeli chodzi o drużynę, to marzy mi się zajęcie jak najlepszego miejsca.

nifafa: Czy widzisz siebie w ŁKS-ie w przyszłym sezonie?

PP: Kontrakt mam do czerwca 2018 roku, na razie staram się skupić na dotychczasowej pracy, a co będzie dalej, to zobaczymy dopiero po sezonie.

wot: Czy prawa obrona to twoja ulubiona pozycja na boisku? Jeśli tak, to jaki jest twój drugi wybór?

PP: W tym momencie jest to moja ulubiona pozycja. Nie będę ukrywał, że dopiero od dwóch lat występuję na tej pozycji, a wcześniej grałem na prawej lub lewej pomocy. Zdarzało mi się również zagrać w środku pomocy oraz w ataku, ale jednak najlepiej czuję się na skrzydłach.

Karolus_Rex: Co prawda za ŁKS-em dopiero kilka spotkań w II lidze, ale jakie widzisz różnice w sferze gry między II i III poziomem rozgrywek, czy są one duże?

PP: W III lidze jest na pewno większa agresywność, a tutaj w II lidze jest trochę lepsza kultura gry. W II lidze występują już zawodnicy bardziej doświadczeni, którzy wprowadzają spokój do gry. W III lidze zdarzały się zespoły, które można powiedzieć, że praktycznie grały bez taktyki, ale natomiast z zaangażowaniem i wolą walki.

Mirek60: Grałeś z numerem 21, a teraz z 16. Dlaczego taka zmiana i czyja to była decyzja?

PP: To była moja decyzja. W poprzednich klubach zawsze występowałem z numerem 16. Jak przyszedłem tutaj do ŁKS-u, to ten numer był zajęty przez Dawida Sarafińskiego. Gdy dowiedziałem się, że z Dawidem nie zostanie przedłużona umowa na kolejny sezon, to zadzwoniłem do niego i spytałem o to czy mogę przejąć po nim numer na koszulce. Zgodził się i tak o to występuje z moim ulubionym numerem 16.

Zebrał: Mateusz Cymerys

©ŁKSFANS.PL