Relacja kibicowska: Listopadowy piknik

09

Przedostatni mecz w tym sezonie zgromadził na stadionie 1102 widzów. Mimo obaw, że spotkanie odbędzie się bez kibiców, stadion został otwarty. Łódzka policja twierdziła, że nie odbyliśmy wystarczającej kary za mecz z Concordią i chcieli, aby pojedynek ze Zjednoczonymi odbył się przy pustych trybunach.

Retkińscy Fanatycy postanowili zebrać się i razem dotrzeć na stadion. Na zbiórce pojawili się w 63 osoby.

Doping tego dnia nie należał do najlepszych. Trybuny ożywiły się trochę po zdobytej bramce.

W 2 połowie było kilka okrzyków i przyśpiewek. Po drugim straconym golu, piłkarz Zjednoczonych, Dominik Dyhdalewicz zaczął nas prowokować uciszając Galerę. Poleciało sporo bluzgów typu „Jazda z k******”. Dostało się też sędziemu, Pawłowi Pskitowi, który podjął wiele złych decyzji.

Mimo iż nie był to pierwszy przegrany mecz na własnym boisku, dziękujemy piłkarzom za walkę i śpiewamy „Czy wygrywasz czy nie”. Na meczu obecnych 13 osób z Zawiszy, dzięki za wsparcie! Płot przyozdobiła tylko jedna flaga – „Łódź naszym miastem ŁKS naszym życiem”.

Banan

©ŁKSFANS.PL