Relacja ŁKSFans: Za mało atutów. Sokół – ŁKS 0:0

piłka Wołomin

Piłkarze ŁKS-u kolejny raz tej wiosny podzielili się punktami z rywalem. Osłabiony zespół trenera Pyrdoła starał się zdobyć komplet punktów w Aleksandrowie Łódzkim, zabrakło mu jednak argumentów w ofensywie. Łodzianie stracili pozycję lidera na rzecz Drwęcy.

Bez Radionova, Bryły i Rozwandowicza (ich miejsce zajęli kolejno Szymański, Golański i Ślęzak) przystąpili łodzianie do starcia z groźnym Sokołem Aleksandrów Łódzki. Wspierani głośnym dopingiem przez liczną grupę kibiców z Łodzi ełkaesiacy rozpoczęli środowe zawody z dużym animuszem, ale w pierwszym kwadransie to gospodarze stworzyli groźniejsze akcje podbramkowe.

Najpierw niebezpieczny strzał jednego z piłkarzy Sokoła zablokował obrońca ŁKS-u, a potem swoim kunsztem bramkarskim wykazał się Michał Kołba broniąc strzał Wrzesińskiego z bliskiej odległości. Łodzianie, jak miało to miejsce także w ostatnich spotkaniach, przeprowadzili kilka nieźle zapowiadających się akcji, ale w ich poczynaniach na połowie rywala brakowało finalizacji. Skutkiem tego w pierwszej połowie na murawie działo się niewiele, a poza tym o czym wspomnieliśmy warto jeszcze odnotować groźny strzał sprzed pola karnego Damiana Pawlaka, po którym piłkę wybił jeden z naszych obrońców.

Po przerwie łodzianie ruszyli do ataku (w Nowym Mieście Lubawskim Drwęca pokonała MKS Ełk 3:1 i być może informacja ta dotarła do naszych piłkarzy), zaskoczyć golkipera Sokoła próbowali między innymi Patryk Szymański i Artur Golański, ale albo piłka lądowała w rękawicach bramkarza, albo też Brudnickiego wyręczali defensorzy miejscowych.

Niestety, pomimo ambitnej postawy podopiecznych trenera Marcina Pyrdoła i optycznej przewagi w końcówce spotkania (w 80. minucie bliski szczęścia był Kamil Juraszek, ale znów jego strzał głową okazał się minimalnie niecelny) żaden z zawodników ŁKS-u nie zdołał wpakować futbolówki do siatki i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Oznacza to oczywiście, że łodzianie drugi raz tej wiosny ustąpili z pozycji lidera i tracą do Finishparkietu dwa punkty. Czkawką odbijają się stracone punkty w poprzednich rozegranych w Łodzi spotkaniach, z pewnością wpływ na taki stan rzeczy ma również plaga kontuzji.
W najbliższą niedzielę ŁKS podejmie na własnym stadionie Świt Nowy Dwór Mazowiecki i nie może tego spotkania nie wygrać.

26. kolejka III ligi
Sokół Aleksandrów Łódzki – ŁKS Łódź 0:0
Żółte kartki: Woźniczak, Pawlak, Wrzesiński – Pyciak, Rozmus.
Sędziował: Kujawa.
Składy:
Sokół: Brudnicki – Pawlak, Zwoliński, Woźniczak, Bierżyński, Kobiera, Rogalski, Marciniak, Chojecki (80 Zasada), Wrzesiński, Michałek.
ŁKS: Kołba – Pyciak, Ślęzak, Juraszek, Rozmus, Kopka, Kocot, Gamrot (67 Sarafiński), Golański, Guzik (78 Pyrdoł), Szymański (67 Kowal).

©ŁKSFANS.PL