Remis z ligowym rywalem

13

Remisem 2:2 zakończył sie sobotni pojedynek z GKS-em Bełchatów. Mimo wczesnej pory warunki do gry i kibice dopisali. Zawodnicy mimo małej rangi spotkania, w końcu to tylko sparing, również zagrali przyzwoicie.

Wojciech Robaszek w wywiadzie pomeczowym chwalił drużynę za zaangażowanie i solidnie przepracowany do tej pory okres przygotowawczy. Zaznaczył także, że żaden piłkarz nie jest pewny miejsca w podstawowej jedenastce, która już za miesiąc zainauguruje prawdziwą wiosnę.

Na derby regionu, sztab szkoleniowy nie wystawił już dwóch zupełnie innych składów. Pierwszy można powiedzieć, że prawie galowy z dobrze znaną formacją defensywą,”Żenią” w ataku i z lekkim zaskoczeniem w środku pola. Za grę kreatywną odpowiadali Tomasz Margol i nowy nabytek zespołu z al. Unii Wojciech Łuczak. W pierwszej połowie to wicelider tabeli 2 ligi był zdecydowanie lepszy. Mimo wielu prób od początku spotkania, to łodzianie jako pierwsi musieli wyjmować piłkę z siatki. Głównym winowajcą był Kamil Juraszek, który zwlekał z podaniem w efekcie piłką trafił Dawida Flaszkę. Pomocnik z Bełchatowa wyszedł sam na sam z Michałem Kołbą i strzałem w krótki róg pokonał golkipera. Podrażnieni „Rycerze Wiosny” zaczęli śmielej atakować bramkę gości. Po jednym z takich ataków gospodarze wywalczyli rzut rożny. Do piłki podszedł Wojciech Łuczak, który od pierwszego dnia w szatni stał się prawdziwym liderem. Zauważył źle ustawionego bramkarza i sprytnym strzałem doprowadził do wyrównania. W pomeczowych rozmowach okazało się, że futbolówka otarła się jeszcze od Piotra Pyrdoła. Chwilę później ełkaesiacy wyszli już na prowadzenie. Tym razem w roli głównej wystąpił duet Jewhen Radionow i po raz kolejny Wojciech Łuczak. Pierwszy centrował z głębi pola, a drugi niczym profesor przyjął piłkę na klatkę piersiową i delikatnie tylko dotknął futbolówkę, która wpadła do bramki obok bezradnego bramkarza. Po tej akcji łodzianie uspokoili grę, raz po raz nękając bramkarza rywali strzałami z dystansu.

W drugiej połowie gra się wyrównała, a na boisku co chwilę pojawiali się zmiennicy. Bardzo dobre zawody rozegrał Lukas Bielak, który jednak zawinił przy drugiej bramce. Słowak zbyt wolno wyprowadzał piłkę, co wykorzystał Piotr Giel. Napastnik z Bełchatowa po odbiorze zdążył jeszcze dokładnie podać do Dawida Flaszki, a rozgrywający „Brunatnych” strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu. Piłkę meczową na nodze miał Rafał Kujawa. Wychowanek ŁKS-u zagubi się jednak w polu karnym i zamiast strzelać na bramkę szukał jeszcze partnera z drużyny.  Podanie jednak nie znalazło adresata, a chwilę później sędzia zakończył mecz, który ostatecznie miał wynik remisowy.

Kolejny sparing ŁKS rozegra już w najbliższą środę o godzinie 13:00. Rywalem Łodzian będzie drużyna z białoruskiej ekstraklasy FK Gorodeya.

ŁKS Łódź 2:2 GKS Bełchatów

Bramki: 20′ Piotr Pyrdoł, 35′ Jewhen Radionow – 10′, 71′ Dawid Flaszka

Skład ŁKS: Kołba (75′; Arndt) – Rozmus (46′; Pyciak), Juraszek (70′; Koprowski), Rozwandowicz (46′; Bielak), Widejko (70′; Janiak), Guzik (46′; Maschera), Margol (46′; Kocot), Łuczak (46′; Burkhardt), Pyrdoł (46′; Kostyrka), Bryła (46′; Gamrot), Radionov (46′; Kujawa)

©ŁKSFANS.PL