Rok zakończony zwycięstwem

47

W meczu 10. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet siatkarki ŁKS Commercecon Łódź zmierzyły się w Dąbrowie Górniczej z miejscowym MKS-em.Przed meczem obie drużyny znajdowały się na przeciwległych końcach tabeli. ŁKS podchodził do spotkania z pozycji lidera, natomiast gospodynie zamykały ligowe zestawienie. Dąbrowianki jedynie w drugim secie znalazły receptę na ŁKS, który zasłużenie wygrał 3:1.

Mecz zaczął się od prowadzenia ŁKS-u 5:3, kiedy to grę punkt za punkt przełamał blok łodzianek. Dobrze w ataku sprawowały się przyjezdne, a Regiane Bidias raz po raz nękała rywalki atomowymi zbiciami, co pozwoliło powiększyć przewagę do 11:7, a później kontrolować ten dystans. Przy stanie 16:11 o pierwszą przerwę poprosił trener dąbrowianek Andrzej Stelmach. Dąbrowianki wciąż jednak nie potrafiły znaleźć recepty na dobrze ustawiony blok ełkaesianek i na profesorską grę w ataku Katarzyny Sielickiej, Izabeli Kowalińskiej i Regiane Bidias. Trener gospodyń ratował się drugim czasem i zmianą Sanji Trivunović na Agatę Michalewicz, ale na niewiele się to zdało. Seta Bounce Houses For Sale atakiem z drugiej linii zakończyła Kowalińska, ustalając jego wynik na 25:18.

Druga partia zaczęła się od skutecznego bloku Simony Dreczki i dobrej akcji Patrycji Polak, po której dąbrowianki objęły prowadzenie 2:0. Gospodynie miały szansę powiększyć przewagę do 6:3, ale na drodze do tego celu stanął blok Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej, a po jej asie serwisowym na tablicy pojawił się remis 5:5. Łodzianki kilkukrotnie mogły objąć spokojne prowadzenie, ale kilka ataków wylądowało na aucie, a dąbrowianki grały konsekwentnie i nie popełniały większych błędów. Przy stanie 11:9 dla gospodyń, trener Michał Masek zdecydował się na wprowadzenie Dejy McClendon za Regiane Bidias. Po chwili miejscowe wyszły na prowadzenie 14:10 i szkoleniowiec łodzianek poprosił o przerwę. Dąbrowianki nie dały się jednak wybić z rytmu i utrzymały prowadzenie, doprowadzając do wyniku 19:17. W tym momencie trener Masek wprowadził Małgorzatę Skorupę za Ewę Kwiatkowską. Gra się wyrównała, a wynik 21:20 dla gospodyń zwiastował emocjonującą końcówkę. Ciężar gry po stronie ŁKS-u wzięła na siebie kapitan Katarzyna Sielicka, która najpierw popisała się świetnym atakiem, a chwilę później blokiem doprowadziła do remisu 22:22. Przy 23:22 dla dąbrowianek po długiej wymianie nie zadrżała ręka Martiniuc, która doprowadziła do 24:22 i pierwszej piłki setowej. Seta ze środka skończyła Dreczka. Gospodynie wygrały 25:23 i doprowadziły do remisu 1:1.

Trzeciego seta asem serwisowym rozpoczęła Sielicka, a później w polu serwisowym dobrze spisała się Lucie Muhlsteinova i ŁKS objął prowadzenie 5:2. Chwilę później asa dołożyła Bidias i było już 7:4. Łodzianki nie chciały popełnić błędu z poprzedniej partii, kiedy to dały się rozkręcić rywalkom i szybko doprowadziły do prowadzenia 14:8, aby spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Dąbrowianki jednak nie zamierzały składać broni, dobrze w ataku grała Patrycja Polak, następnie sędziowie uznali, że łodzianki dotknęły piłkę w bloku, a później dwa sety zaserwowała Simona Dreczka i prowadzenie gości stopniało do dwóch punktów. Miejscowe nie poszły jednak za ciosem i zaczęły popełniać proste błędy, do tego świetnie na środku zaatakowała Efimienko-Młotkowska, a za chwilę dołożyła punktowy blok i ŁKS odzyskał spokojną przewagę 19:12. Tego prowadzenia nie oddał już do końca, pewnie wygrywając 25:18.

Czwarta odsłona zaczęła się od prowadzenia ŁKS-u 6:2. Dąbrowianki myliły się w ataku, a w bloku łodzianek rządziła niepodzielnie Efimienko-Młotkowska, co zaowocowało powiększeniem przewagi do 10:4. Było jednak zdecydowanie za wcześnie na radość, bo dąbrowianki jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Wykorzystały błędy łodzianek w przyjęciu, ustawiły szczelny blok i doprowadziły do stanu 14:15, a chwilę później było już 16:16. W kolejnej akcji Simona Dreczka popisała się świetnym blokiem i gospodynie objęły prowadzenie. Łodzianki jednak wróciły do dobrej gry blokiem i doprowadziły do stanu 22:19 i nie oddały już prowadzenia do końca. Łodzianki wygrały czwartą partię 25:21 i cały mecz 3:1.

MVP spotkania została Lucie Muhlsteinova

MKS Dąbrowa Górnicza – ŁKS Commercecon Łódź 1:3 (18:25, 25:23, 18:25, 21:25)

Składy:

MKS Dąbrowa Górnicza – Martiniuc, Tobiasz, Purchartova, Polak, Trivunović, Dreczka, Drabek (libero) oraz Ciesiulewicz, Lipska, Michalewicz

ŁKS Commercecon Łódź – Kwiatkowska, Bidias, Sielicka, Muhlsteinova, Kowalińska, Efimienko, Strasz (libero) oraz McClendon, Skorupa

©ŁKSFANS.PL