Sparing zagrany na szóstkę!

Relacja Hutnik

Wysokim wynikiem zakończyło się sobotnie spotkanie wicelidera drugiej ligi z liderem czwartej ligi małopolskiej. Na inaugurację nowego boiska sztucznego przy ul. Minerskiej łodzianie zwyciężyli 6:2 z Hutnikiem Kraków.

W sobotę odbył się ostatni z trzech sparingów, w którym sztab szkoleniowy robił kompletny przegląd kadry. Na boisku pojawiło się 21 zawodników, a sami trenerzy nie ukrywali, że chcą trochę poeksperymentować. Zabrakło nowych nabytków Macieja Wolskiego i Wojciecha Łuczaka, a z powodów lekkich urazów nie wystąpili Filip Burkhardt i Łukasz Zagdański. Mimo braku tylu ofensywnych graczy, ŁKS pewnie zwyciężył, spora zasługa w tym Jewhena Radionowa, który sam strzelił 4 bramki. W pierwszej połowie, na placu gry w większości sprawdzeni na ligowych boiskach piłkarze. W obronie zestawienie niemal galowe z wyjątkiem, Maksymiliana Rozwandowicza, którego zastąpił Lukas Bielak. Słowak, co prawda był winny stracie drugiej bramki, jednak bardzo dobrze wprowadzał piłkę do gry. W drugiej linii zagrali zawodnicy z największą ilością minut w rundzie jesiennej, a w ataku osamotnionego Radionowa wspierał Mateusz Gamrot. Pierwsza połowa była wyrównana i remisem też się skończyła. Wynik na początku spotkania otworzył strzałem z dystansu Patryk Bryła, piłka przypadkowo znalazła się pod jego nogami, bowiem adresatem piłki zagranej ze skrzydła przez Pawła Pyciaka był Damian Guzik, jednak młodzieżowiec w nią nie trafił. Następnie łodzianie na moment stanęli co szybkimi kontrami wykorzystali gracze z Krakowa. Pierwsza bramka dla gości padła po stracie Piotra Pyrdoła, młody wychowanek ambitnie jednak starał się naprawić swój błąd, lecz zrobił to nieudolnie. Sprokurował rzut wolny, po którym Lukas Bielak nie upilnował Dariusza Gawęckiego i po zamieszaniu Michał Kołba zmuszony był do wyjmowania piłki z bramki. Drugi gol dla gości padł po stracie w środku pola Przemysława Kocota. Zawodnik gości dokładnie zacentrował w pole karne, a piłkę nogą skontrował Michał Guja. Po dwóch szybkich ciosach ŁKS się otrząsnął. Lukas Bielak popisał się crossowym podaniem na ponad 40 metrów do Przemysława Kocota, ten miał bardzo dużo czasu i z prawej strony zacentrował piłkę idealnie na głowę ukraińskiego napastnika. Radionow zdołał wyrównać przed przerwą i z ambicją wkroczył na drugą połowę.

Po przerwie padały już tylko bramki dla gospodarzy. Wojciech Robaszek wymienił część zawodników, dzięki temu mogliśmy się przekonać, że: Tomasz Margol bardzo dobrze czuje się na stoperze, duet Kujawa-Radionow może być zabójczy w lidze, a Oskar Koprowski i Michał Janiak, naprawdę walczą o skład, a nie tylko trenują z drużyną. Szczególnie ten pierwszy rządził w środku pola i nie pozwalał graczom Hutnika zawiązać żadnych akcji ofensywnych. Jak napisaliśmy we wstępie Jewhen Radionow nie przypadkowo jest określany gwiazdą zespołu. W pierwszej akcji po przerwie Bartosz Widejko centrował z rzutu rożnego, piłka odbiła się od Maksa Rozwandowicza i spadła pod nogi Radionowa, finał mógł być tylko jeden, to łodzianie wyszli na prowadzenie. Przy stanie 3:2 napastnicy starali się być zbyt koleżeńscy. Najpierw Rafał Kujawa podał do Radionowa, a w następnej akcji role się odwróciły, jednak żadna z tych dwóch klarownych sytuacji nie zakończyła się bramką. Nie mniej jednak sposób wypracowania sytuacji został nagrodzony brawami przez licznie zgromadzoną publikę. W 63 minucie padła kolejna bramka. Grający po przerwie Mikołaj Maschera wdał się w drybling z obrońcami, co zakończyło się faulem na młodzieżowcu. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Jewhen Radionow. Chwilę później to Piotr Pyrdoł rozerwał linię obrony gości. Pomocnik pobiegł do linii końcowej i wycofał futbolówkę do „Żeni”. Napastnik nie zwykł marnować takich sytuacji i podwyższył prowadzenie ełkaesiaków. Na trybunach rozległo się głośne „Żenia gol” za co napastnik podziękował brawami. Dzieła zniszczenia dokonał Rafał Kujawa w ostatniej akcji meczu. Bramka padła po wrzutce ze skrzydła Jakuba Kostyrki i zgraniu Piotra Pyrdoła. Szósty gol dla ŁKS-u w sparingu dla Rafała był pierwszym po powrocie trafieniem dla swojego macierzystego klubu.

Od poniedziałku ŁKS przebywa na zgrupowaniu w jednym z hoteli pod Łodzią, a trenuje dwa razy dziennie na obiektach przy ul. Minerskiej. W zajęciach biorą udział wszyscy zawodnicy znajdujący się w kadrze. Kolejny test dla łodzian odbędzie w sobotę o godzinie 11:00, także przy ul. Minerskiej 9. Rywalem będzie ligowy przeciwnik „Rycerzy Wiosny” GKS Bełchatów.

ŁKS Łódź 6:2 Hutnik Kraków

Gol: 7′ Patryk Bryła, 42′, 47′, 63′, 75′ Jewhen Radionow, 90′ Rafał Kujawa – 24′ Dariusz Gawęcki, 35′ Michał Guja

ŁKS Łódź: (I połowa) 25. Michał Kołba – 16. Paweł Pyciak, 14. Lukas Bielak, 24. Kamil Juraszek, 8. Kamil Rozmus – 23. Damian Guzik, 17. Mateusz Gamrot, 31. Przemysław Kocot, 18. Piotr Pyrdoł (30′ 13. Jakub Kostyrka) – 7. Patryk Bryła, 10. Jewhen Radionow. (II połowa) 1. Przemysław Kazimierczak – 8. Kamil Rozmus (70’ Michał Janiak), 4. Tomasz Margol, 29. Maksymilian Rozwandowicz, 5. Bartosz Widejko – 19. Mikołaj Maschera (60′ 13. Jakub Kostyrka), 31′ Przemysław Kocot (70′ Oskar Koprowski), 17. Mateusz Gamrot (80′ 19. Mikołaj Maschera) 13. Jakub Kostyrka (50′ 18. Piotr Pyrdoł) – 88. Rafał Kujawa, 10. Jewhen Radionow

©ŁKSFANS.PL