Stalówka drugim przystankiem łodzian!

363

ŁKS zaczął bardzo dobrze drugoligowe rozgrywki w sezonie 2017/18. Po czterech meczach domowych i jednym wyjazdowym, przyszedł czas na drugie starcie na terenie rywala. Na razie po pięciu spotkaniach łodzianie zgromadzili 11 punktów, co w dużej mierze jest zasługą solidnej defensywy i niezawodnego „Żenii”. W sobotnie popołudnie  w Stalowej Woli będzie szansa na powiększenie dorobku Ukraińskiego napastnika. Pierwszy gwizdek rozbrzmi o godzinie 15:00.

Sobotni przeciwnik ŁKS początku rozgrywek nie może zaliczyć do udanych. Stal na swoje pierwsze zwycięstwo czekało aż do środy, kiedy to w Pruszkowie triumfowali 3:1 nad Zniczem. Obecnie drużyna z Podkarpacia ma 5 punktów i znajduję się na 11 lokacie w ligowej tabeli. Stalówka w tym sezonie u siebie jeszcze nie wygrała, a w trzech dotychczasowych meczach zdobyła tylko punkt po remisie 1:1 z Gryfem Wejherowo. W grach z GKSem Jastrzębie i GKSem Bełchatów nie zdołali nawiązać walki i przegrali 0:2 i 1:4. Po niezbyt udanym początku włodarze „Dumy Podkarpacia” postanowili  dokonać dwóch wzmocnień. Do drużyny dołączyli znani z łódzkich boisk Mateusz Stąporski i Sebastian Zalepa.

Ełkaesiacy po ciężkim środowym boju z Błękitnymi Stargard ostrożnie przygotowywali się do dzisiejszego spotkania. W czwartek zajęcia były przede wszystkim regeneracyjne, ale nie zabrakło długiej odprawy pokazującej styl gry najbliższego rywala. Piątkowe zajęcia chociaż krótsze niż zwykle, w całości poświęcone były na stwarzanie sytuacji bramkowych, nie zabrakło też nowych wariantów rozgrywania rzutów rożnych i wolnych, które w tym sezonie dają duże korzyści biało-czerwono-białym. Trener Wojciech Robaszek na zajęciach miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Jedynie Damian Nowacki ćwiczył indywidualne, jest to pokłosie środowego meczu rezerw przeciwko Stali Głowno. Do treningu z pełnym obciążeniem powrócił także Tomasz Margol. Jednak wszystko wskazuje na to, że nie będzie zdolny do zagrania pełnego meczu w Stalowej Woli. Ciekawie zapowiada się także obsada ataku w zespole łodzian, po za Jewhenem Radionowem do gry palą się Patryk Bryła i Krystian Pieczara, którzy bardzo dobrze wyglądali na piątkowym treningu. Sztab szkoleniowy na pewno będzie miał ból głowy na którego z nich postawić, a może zespół zagra na wskroś ofensywnie i zobaczymy ich obu? Wojciech Robaszek zapowiadał przed startem rundy jesiennej, że w jego drużynie nikt nie ma monopolu na granie i wyjściowa 11 klaruje się w cyklach treningowych.

VI kolejka (II liga)

26.08.2017 r. (sobota), godzina 15:00 

Stal Stalowa Wola – ŁKS Łódź

©ŁKSFANS.PL