Z Turystami i ŁTSG – czyli derby na początku kwietnia

PIC_1-S-1831

Przyjęło się uważać, że to rozegrany 89 lat temu mecz pomiędzy ŁKS-em a Turystami zainaugurował rozgrywki ligi polskiej. Spotkanie obyło się 3 kwietnia 1927 roku, a co ciekawe to nie jedyny łódzki derbowy pojedynek w najwyższej klasie rozgrywkowej w dwudziestoleciu międzywojennym…

Przegląd Sportowy
Warszawa, środa dnia 9 kwietnia 1927 r. (cena: 30 gr.)

Warszawianka, Wisła, 1.F.C. i Ł.K.S. ZWYCIĘŻAJĄ

Początek mistrzostw ligi piłkarskiej

Ł.K.S. – Turyści 2:0 (2:0)

[…] W Ł.K.S-ie wyróżnili się obrońcy, Trzmiela, Durka i Lange. Drużyny wystąpiły w nast. składach Ł.K.S.: Mila, Cyl, Gałecki, Mikołajczyk, Trzmiela, Jasiński, Durka, Sowiak, Miller, Lange i Śledź. Turyści: Lass, Kubik II, Marczewski, Kulawiak, Bersz, Hinc, Michalski II, Walter, Wieliszek, Kubik I, Hermans.

Po pierwszym ataku Turystów następuje przewaga Ł.K.S-u, aczkolwiek bez skutku. W 30 m. po rogu Ł.K.S. strzela bramkę, nieuznaną przez sędziego z powodu spalonego. Wkrótce potem Durka strzela dwie identyczne bramki, zaś Kubik II nie wykorzystuje karnego.

Po przerwie gra staje się brutalniejszą. Wieliszek opuszcza boiska. Jasiński zostaje „wyproszony”, gawiedź nie przestaje ryczeć. Co chwila wolne. Wreszcie gwizdek oznajmia zakończenie tej walki „byków”.

Sędzia p. Zieliański za mało energiczny. Publiczność 4.000 osób. […]

Źródło: „Przegląd Sportowy” nr 14 (307) z 9 kwietnia 1927 roku, strona 2.

Derby polsko-niemieckie

ŁKS rywalizował w ekstraklasie z jeszcze jednym zespołem z miasta włókniarzy, a było nim Łódzkie Towarzystwo Sportowo-Gimnastyczne (LTSV, Lodzer Sport- und Turnverein) – stowarzyszenie sportowe mniejszości niemieckiej. Mecz znów rozegrano w ramach pierwszej kolejki sezonu, znów na początku kwietnia tym razem 1930 roku.

Przegląd Sportowy

Warszawa, środa dnia 9 kwietnia 1930 r. (cena: 30 gr.)

Łódź dzieli się punktami

Nierozstrzygnięte derby Ł.K.S. – Ł.T.S.G. 1:1

Charakterystyczna cechą tych zawodów była ostrożność, z jaką grę prowadzono. Pilne obstawianie poszczególnych groźniejszych graczy uniemożliwiło prowadzenie akcji całymi liniami. Rezultatem takiego systemu gry był fakt, że w ciągu półtorej godziny padło zaledwie 5 strzałów na bramkę.

W Ł.T.S.G. najlepszą linią był atak, a zwłaszcza dobry technik Królewiecki. (…) W Ł.K.S. naodwrót, najlepiej pracowała pomoc, w szczególności Jasiński, który nie dopuścił Herbstreicha do strzału. Pracowity i wszędobylski Tadeusiewicz oddalał całkowicie napór trójki. Gorzej natomiast przedstawiała się sprawa ataku: u Feji widoczny brak treningu. Jańczyk beznadziejnie słaby, jedynie Król mógł zadowolić. Debiut Kubika wypadł nieszczególnie, a Durka był mało zatrudniany. Obrona dobra. Mila strzeloną bramkę mógł przy większej odwadze zatrzymać.

Ł.K.S.: Mila, Cyl, Gałecki, Pegza, Tadeusiewicz, Jasiński, Durka, Kubik, Król, Feja, Jańczyk.

Ł.T.S.G.: Falkowski, Widner, Mikołajczyk, Wippich, Pogodziński, Wihnsche, Francmann, Herbstreich, Królewiecki, Voigt, Bergman.

W 44. minucie gdy Francman doskonale wykorzystuje zagranie Królewieckiego, mija obronę i świetnym strzałem zdobywa pierwszą bramkę, łatwą zresztą do obrony. Po przerwie sytuacja się zmieniło o tyle, że gra była bardziej wyrównana, jednak i w tym okresie Ł.K.S. przeważał, atak jego jednak nie mógł się zdecydować na oddanie skutecznych strzałów.

W 15-ej minucie przewraca się Król, piłkę trąca ręką Voigt, za co sędzia dyktuje rzut karny wykorzystany pewnie przez Durkę. Podniesiona atmosfera zawsze przynosi żywsze tempo, obustronne jednak ataki nie przynoszą rezultatu. Ł.K.S. przedstawiał się pod każdym względem lepiej, przeprowadzając bardziej celowo przemyślane akcje. Źle usposobiony strzałowo atak nie mógł mimo swej przewagi przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Sędzia p. Nawrocki b.dobry.

Relacje autorstwa dziennikarzy „Przeglądu Sportowego”.

Źródło: Przegląd Sportowy nr 14 (307) z 9 kwietnia 1927 roku, strona 2 i nr 29 (518) z 9 kwietnia 1930 roku, strona 2.

Bilans spotkań ŁKS-u w derbach przed wojną

Pomijając statystykę meczów ŁKS-u z Widzewem, przybliżmy pokrótce bilans piłkarzy naszego klubu z innymi zespołami z miasta włókniarzy w najwyższej klasie rozgrywkowej.

ŁKS z zespołem Turystów Łódź rozegrał w sumie sześć meczów. Cztery spotkania wygrał ŁKS (2:0, 1:0, 2:1, 2:0), raz odnotowano podział punktów (1:1) i wygraną rywali 2:4 (bramki 10-6).

Starć z Ł.T.S.G. – ełkaesiacy zanotowali tylko dwa – raz wygrali (2:1), a raz zremisowali 1:1.

Gdyby ŁKS w 1938 roku zdołał utrzymać się w I lidze, być może rozegrałby spotkanie w ekstraklasie z jeszcze jedną łódzką drużyną – Unionem-Touring Łódź (powstał z połączenia Klubu Turystów i Stowarzyszenia Sportowego Union)., która w kolejnym sezonie zaliczyła jedyny start w ekstraklasie (niepełny, gdyż przerwany wskutek wybuchu drugiej wojny światowej).

Zebrał, opracował i komentarzem opatrzył:
Remek Piotrowski

Foto: NAC

©ŁKSFANS.PL