Zmarł Józef Żyliński

4d049c10b91e9_k1

Z głębokim żalem zawiadamiamy, iż w wieku 93 lat zmarł Józef „Ziuna” Żyliński, legendarny koszykarz oraz trener Łódzkiego Klubu Sportowego.

.

Józef Żyliński urodził się 7. grudnia 1921 roku w Wilnie. Koszykówkę zaczął trenować w wieku 15. lat w Gimnazjum imienia Króla Zygmunta Augusta, do którego uczęszczał w swoim rodzinnym mieście. Wówczas przylgnął do niego przydomek, który po dzień dzisiejszy jest kojarzony z jego osobą w całym kraju – „Ziuna”. Jeszcze jako uczeń trafił do nieistniejącego już dziś Wojskowego Klubu Sportowego Śmigły Wilno, w którym grał do rozpoczęcia II wojny światowej.

Po wojnie trafił do Bydgoszczy, gdzie odnalazł swoich rodziców. Tam też doszło do jego spotkania z trenerem Andrzejem Kuleszą, z którym znali się od dawna, i które – jak się okazało – miało bardzo duże znaczenie dla losów koszykówki w Łódzkim Klubie Sportowym.

W mieście położonym nad Brdą Józef Żyliński grał w jednej drużynie z kilkoma znajomymi z Wilna, w tym m.in. z Barszczewskim, Liminowiczem i Szyszkiewiczem, z którymi wraz z Andrzejem Kuleszą, przeniósł się wkrótce do YMCA Łódź, tworząc zespół słynnych „Wileńskich Żubrów”. W 1948 roku ekipa ta sięgnęła po mistrzostwo Polski, a w rok później wicemistrzostwo.

Po reorganizacji sportu w Polsce w latach 1949 – 1950, YMCA została „wchłonięta” przez ŁKS Łódź, który po pewnym czasie przyjął nową nazwę – Włókniarz. W 1953 roku Józef Żyliński wraz z nowym klubem sięgnął po swoje drugie mistrzostwo Polski, jako koszykarz. Będąc jego kapitanem, należał do wyróżniających się zawodników podczas finałowego turnieju w Poznaniu, gdzie zawodnicy z al. Unii wygrali wszystkie spotkania.

Popularny „Ziuna” w latach 1947 – 1953 reprezentował barwy narodowe. W 39. grach, jakie rozegrał w tym czasie, zdobył dla Polski 126 punktów. W 1947 roku na mistrzostwach Europy w Pradze wraz z Jerzym Dowgirdem był jej najskuteczniejszym strzelcem. Podobnie jak w klubie, w kadrze pełnił zaszczytną funkcje kapitana.

W międzyczasie, za namową Andrzeja Kuleszy podjął prace z koszykarkami ŁKS – u (1950 rok). Na początku pełnił rolę jego asystenta, jednak po krótkim czasie przejął obowiązki pierwszego szkoleniowca drużyny kobiecej. Z pewnością nie przypuszczał wówczas, że na ławce trenerskiej będzie zasiadał aż 30 lat!

Koszykarki walczące z przeplatanką na piersi pod jego skrzydłami zdobyły aż 15 medali mistrzostw Polski, w tym 4 z najcenniejszego kruszcu. Do jego wychowanek należą m.in. Lucyna Bek, Teresa Gburczyk, Bożena Storożyńska; dzięki niemu, po przyjściu do Łodzi, eksplodowały talenty Ludmiły Janowskiej, Małgorzaty Turskiej, Bożeny Wołujewicz i wielu innych znakomitych zawodniczek, które przez lata decydowały o obliczu nie tylko miejscowej drużyny, ale i reprezentacji Polski. Co ciekawe, jedna z nich, Krystyna Paprotówna, została jego wybranką serca.

Po przejściu na zasłużoną emeryturę w 1981 roku, nie potrafił rozstać się ze swoim ukochanym ŁKS – em: pozostał przy sekcji, jako działacz, który dobrą radą zawsze wspierał swoich następców na ławce trenerskiej oraz nowe pokolenia koszykarek. Nie opuszczał swojego klubu nawet, gdy ten w 1989 roku spadł nieoczekiwanie do II ligi. Dzięki jego wysiłkowi do klubu trafiało wiele utalentowanych zawodniczek, które swą grą zaskarbiały serca kibiców.

Józef Żyliński w 2008 roku został wybrany na najlepszego trenera stulecia oraz do pierwszej „piątki” najlepszych koszykarzy w historii ŁKS. Doceniono tym samym jego poświecenie i oddanie dla najstarszego istniejącego klubu Łodzi, dla którego hala przy al. Unii stała się drugim domem.

.

Rodzinie składamy najszczersze wyrazy współczucia.

©ŁKSFANS.PL